język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | tło muzyczne


« powrót
„Muzyka moja miłość” Wywiad udzielony Teresie de Lavaux. 1992

Rozmowa Beksa z dziennikarką Teresą de Lavaux pod tytułem „Muzyka moja miłość”, który ukazała się w telewizji krakowskie, w 1992 roku. Beksiński był znany z tego, że malując słuchał na cały regulator muzyki. Była to zarówno muzyka klasyczna jak i muzyka pop. Dziwna jest rzecz, że nie słuchał muzyki w ogóle gdy nie malował. Natomiast nie mógł malować bez tła muzycznego. Na muzyce znał się doskonale i uważał, że jest to najwspanialsza ze sztuk. Sam marzył o karierze kompozytora. W dzieciństwie rodzice kazali mu uczyć się gry na pianinie, czego nie lubił i był uradowany, gdy manipulując jakimś powojennym pociskiem, stracił końce dwóch palców. To go uwolniło od uczenia się gry na pianinie. Za to miał niejako żal, że jego ówczesna nauczycielka muzyki nie uczyła go jak ją komponować. Bo całe życie chciał być kompozytorem. Uważał jednak, że nie mając do tego wykształcenia, nie ma co zaczynać. Co nie przeszkadza, że za młodu, jeszcze w Sanoku, zainstalował sobie szereg magnetofonów, na których komponował różne dźwięki, które, jak twierdził, nie były muzyką w dosłownym sensie. Na czym te kompozycje słuchowe polegały, nie sposób się zorientować, bo wyprowadzając się z Sanoka wyrzucił magnetofony i zniszczył nagrania.
« powrót

język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | webmaster | tło muzyczne