język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | tło muzyczne


rocznica smierci

13.02.2013, 23:48
Dmochowski
Przypominam wszystkim fanom Mistrza ze zbliza sie rocznica jego smierci. Jesli ktos posiada stosunki z telewizja lub z prasa bardzo namawiam by przeforsowal jakas wzmianke lub reprortaz. Ja niestety nie mam zadnych "dojsc" do polskich mediow.

14.02.2013, 10:16
darkroom
R.I.P
+

Napisałem do znajomego z działu kultury "W sieci". Może coś skrobnie, zobaczymy.

14.02.2013, 10:21
msbg
Polskie media mają już gotowce na tę okazje, co roku to samo. Głównie "jak weszli mordercy do mieszania" a do tego fala komentarzy w stylu: "miał pancerne drzwi a ściany z płyty gipsowej!". Ale dobrze ogólnie, że ta pamięć jest. Moje otoczenie o tych datach dzięki mnie zawsze pamięta, tyle mogę zrobić.

14.02.2013, 10:24
darkroom
moja koleżanka z liceum plastycznego była sąsiadka Mistrza. Bywała w jego pracowni. Czasami jak jestem na Służewie widzę mural na ścianie... przypominają się dawne czasy.

17.02.2013, 20:50
msbg
Też kiedyś byłem z "pielgrzymką" pod oknem pracowni Beksińskiego. Niesamowite uczucie pomyśleć, że tam przy tym oknie powstało tyle jego wspaniałych obrazów. Wydaje się to aż nieprawdopodobne w swojej banalności. Koleżance, która bywała w pracowni tylko pozazdrościć. Teraz pozostaje oglądanie rekonstrukcji w Sanoku, która jest ostro poprzestawiana proporcjami i detalami względem oryginalnej pracowni, ale dobre i to.

18.02.2013, 09:41
darkroom
W TVP Kultura 20tego lutego będzie program pt/ Testament Beksińskiego

18.02.2013, 10:12
msbg
Jest już na YT od dawna:
http://www.youtube.com/watch?v=-dWtBf-rOF8
Niestety nic specjalnego.

21.02.2013, 10:15
Teschner
W dzisiejszą rocznicę śmierci Mistrza wspominam również postać niedawno zmarłego profesora Jacka Woźniakowskiego. W okresie reliefów abstrakcyjnych popierał on twórczość Mistrza. Aczkolwiek od momentu porzucenia ich na rzecz malowania, zarzucał mu dosłowność w sztuce, iluzyjność, silną tematyczność. Osobiście sądzę, że nie był on aż tak zagorzałym przeciwnikiem, jakim go opisał Mistrz w jednym z listów do p. Dmochowskiego w tomie II. Profesor Woźniakowski był chyba jedną z niewielu osób, które potrafiły trafnie określić słowami malarstwo Beksińskiego. W kontekscie swoich wypowiedzi, z filozoficzną precyzją, dawał obserwatorowi klucz, wskazówkę gdzie szukać w nich piękna, którego może akurat jemu nie do końca odpowiadało.

21.02.2013, 16:42
jeng czang
od rana słucham rozmów w fonotece i łączę się telepatycznie z wszystkimi wyznawcami Bexy,nie płaczę sama wiem to.

21.02.2013, 18:30
osobliwy
Wielki szacunek dla mistrza jutro, bez wątpienia odwiedzę wspaniałe muzeum w Częstochowie

21.02.2013, 18:32
jeng czang
OTO KREW I CIAŁO MOJE,PIJCIE I JEDZCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ jako wierna Bexy piję dziś pepsi,na hamburgera czy parówkę się nie skuszę,może być pizza dobrze popieprzona?

21.02.2013, 21:06
dmochowski
Zachecam osobe ktora jedzie do Czestochowy by opisala wrazenie jakie odniesie.

22.02.2013, 10:26
jeng czang
Pizza może być. Namalowana z precyzją nadrealistyczną. W chemicznych kolorach. Rozpływająca się w mgławicowych niejasnościach. Nadgryziona przez zniszczenie. Na koniec posypana pieprzem, którego nigdy nie za wiele... ;)

22.02.2013, 10:29
teschner
Powyższe o pizzy napisałem ja do Jeng Czang. Przepraszam, wpisałem adresata w złe okienko. Zobaczcie jak tutaj łatwo można podszyć się pod kogoś innego...

22.02.2013, 12:20
osobliwy
Witam

Moje wrażenie po pobycie w Muzeum jest zawsze bardzo miłe ponieważ od urodzenia mieszkam w Częstochowie i mogę je odwiedzać kiedy tylko zechcę
Oczywiście pierwszy pobyt w galerii utkwił mi dosyć mocno w pamięci.
Niesamowity klimat,muzyka,dobre światło i przede wszystkim wspaniałe obrazy które mogę podziwiać z bliska
Po wyjściu z Muzeum czuję ulgę i zachwyt ,często zabieram kogoś z rodziny lub znajomych czy kiedyś tam wrócą możliwe....
Ja napewno TAK

22.02.2013, 14:21
msbg
Byłem dwa lata temu przez dwa dni w Częstochowie, każdego dnia kilka godzin w galerii. Klimat bomba, cisza i spokój, świetne światło ( z paroma wyjątkami ) . Bardzo fajne, że z obrazami jest się tak blisko, praktycznie na długość nosa. Miła obsługa galerii z wyjątkiem mruka w kasie, który tam siedział chyba za kare gdy kupowaliśmy bilety.

Co do forum - faktycznie wielka szkoda, że nie można założyć sobie konta i mieć dostępu do narzędzi jak edycja postów itp..

12.10.2013, 00:34
teschner
"...Marność nad marnościami, wszystko to marność. Nawet jeśli ktoś z nas zapisze się w pamięci zbiorowej, to na jak długo, i przede wszystkim, po co. To jak sen we śnie."
"...Z sąsiadem wyszło w końcu tak, że wczoraj przyszła jego żona i błagała mnio, bym mu nigdy nie pożyczał pieniędzy, ani nie otwierał drzwi, bo w efekcie tego, co mu pożyczyłem, zarzygał mieszkanie, gdy przyszła (ona ma jakąś taką pra-cę, że czasami jej przez kilka dni nie ma i on wtedy wchodzi na orbitę). Dałem jej słowo honoru, powiedziałem, że te 110 zł (bo jeszcze przyszedł rano po do-datkowe 10) podaruję mu, aliści ona powiedziała stanowczo, że wszystko zwróci."
"Niedawno znalazłem ja-kąś stronę filmowców amatorów, którzy postanowili nakręcić film o moim synu, ale jest on tam przedstawiony jako bojący się świata facet z agorafobią. We fragmencie scenariusza jest, jak facet rozrzucający reklamy, rzuca ją pod jego drzwi, a ze szpary w drzwiach wysuwa się ręka i łapie za reklamę. Jak znałem Tomka, to nie zza szpary, ale w całych drzwiach pojawiłby się z wrzaskiem: „Zabieraj sobie kurwa te śmiecie, bo ja za ciebie sprzątać nie będę". Czego jak czego, ale asertywności miał sto razy więcej niż ja."

- Listy od Mistrza do Liliany Śnieg-Czaplewskiej. Styczeń 2004.

Pytam. Czy brak asertywności Mistrza mógł przeważyć o wyniku tej tragedii?

12.10.2013, 02:21
Teschner
Ludzie są prawi, a jednak ciągle szukają wykrętów.

13.10.2013, 16:32
jeng czang
miałeś chyba długą noc z takimi przemyśleniami?wydaje mi się że to sytuacja nieprzewidziana której mistrz się lękał,tłumaczył jak boi się że nie będzie wiedział jak się zachować w nietypowej sytuacji,wyobrażam sobie jak nóż go przeraził.pamiętam również rozmowę na temat rabunku,Bexa twierdził że oddał by kasę natychmiast,tu jednak koleś chciał pożyczyć,więc kto by się spodziewał takiego sprzętu do przekonywania w rekach znajomej osoby.

Wyślij komentarz »


język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | webmaster | tło muzyczne