język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | tło muzyczne


Apokalipsa

10.08.2018, 17:38
Piotr Dmochowski
Apokalipsa ktora przeczul Beksinski, apokalipsa demograficzna, ekologiczna, klimatyczna, fiansowa, plastikowa, energetyczna, agronomiczna, surowcowa, wodna, powietrzna... juz sie zaczela.
Apeluje do mlodych gosci mojej galerii : nie robcie dzieci! Tak jak to pokazal w swoich obrazach Mistrz, ich zycie bedzie pieklem.

12.08.2018, 10:06
Flood
Panie Piotrze, chyba jakaś lekka chandra pana dopadła :) - bez nowych pokoleń pewnie byłoby jeszcze gorzej (kto na przykład będzie
"sponsorował" nasze emerytury). Pozostaje jeszcze nadzieja, że człowiek się opamięta w swoich działaniach aby sam się nie unicestwić.

A tak przy okazji, bardzo dziękuję za Pana działalność współpracy z Mistrzem i tą stronę internetową. Od jakiegoś czasu słucham po kolei Waszych rozmów i jest to prawdziwy miód dla uszu. Słychać jak wysoki intelekt jest po obu stronach i że wspaniale się uzupełnialiście. Można powiedzieć, że z czasem uzależniliście się od siebie.
Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

12.08.2018, 11:25
Piotr Dmochowski
Drogi Panie,

Obawialem sie ze na moj alarm ktos zlosliwie odpisze : « starego cos stuknelo ».
Niestety ani nie ogarnela mnia handra ani mnie nie stuknelo. Juz dwadziesica lat temu mowilem moim studentom ze « zbliza sie apokalipsa ». Dzis wiem ze juz sie zaczela i nie moge udawac ze nic sie nie stalo. Dzisiejsza mlodziez w wirze pracy i rozrywki nie ma czasu na pilna obserwacje wydarzen globalnych i nie zdaje sobie sprawy jak daleko zaszedl proces zniszczenia. Stan w jakim znajduje sie planeta i ludzkosc jest katastrofalny i zeslizguje sie w przepasc z coraz wieksza szybkoscia. Jesli poda mi Pan swoj adres mailowy to napisze Panu szerzej na jakiej podstawie twierdze ze wasze dzieci znajda sie w piekle ktore im zgotowaly poprzednie pokolenia.

13.08.2018, 00:11
Flood
Dziękuję za odpowiedź na mój wpis. Prywatny mail już do Pana wysłałem.
Pozdrawiam

13.08.2018, 18:48
A.Poznan
Zgadzam się w pełni z Panem Piotrem. Przeludnienie i zawłaszczenie zasobów naturalnych postępuje w zastraszającym tempie. Ktoś kiedyś trafnie określił, że:"Zycie jest z długie i ludzi jest za dużo". Inwestuje się miliony pieniędzy w zbrojenia, a w ekologię tylko część procenta danego PKB kraju.
Ludzie rozmnażają się na potęgę, bez podstaw i celu. Dla samego rozmnażania się, dla idei lub instynktu.

Sam akt mechanicznej prokreacji już napawa wstrętem, a co dopiero wszelkie obnażanie się przed obcymi osobami, swojej intymności na widok publiczny. Jakieś płyny, łożyska, vaginy rozciągnięte jak rękaw magika. Mnóstwo postronnych ludzi na to patrzy, a ktoś ma być potem romantyczny i spragniony? Czego mam być spragniony?

Pomijając kwestie biologiczno-egzystencjalne. Najlepiej skupiać się na tabelach w exelu, właśnie za zasadzie zysków i strat: "Kto będzie robił na nasze emerytury?". Czy tylko to się liczy? Czy materializm już osiągnął takie apogeum, że nie ma innego odnośnika? Czy kiedyś ludzie myśleli takimi kategoriami? Nie, kiedyś ludzie byli mniej obcy wobec siebie i bardziej pomocni. Nie istniały instytucje finansowe, wszyscy byli bliżej siebie i sobie na wzajem pomagali.

14.08.2018, 21:38
Flood
"Ludzie rozmnażają się na potęgę" - to jak to w końcu jest? Jest wyż czy niż demograficzny? Z tego co widzę w naszym kraju to raczej niż, ogólnie na świecie pewnie też. Co do ekologii to się zgadzam, że jest źle ale miejmy nadzieję, że zajdą zmiany na lepsze. Tak prawdę mówiąc wypada zacząć od siebie - czy sortujemy śmieci, używamy plastikowych reklamówek, jeździmy autem chociaż niejednokrotnie moglibyśmy się przejść na nogach itp.

17.08.2018, 18:03
Piotr Dmochowski
Po bardzo skromnej reakcji gosci mojej galerii na alarm jaki podnioslem w sprawie zblizajacej sie apokalipsy, widze jak mala jest w spoleczenstwie swiadomosc do czego prowadzi nieustajaca presja demograficzna na swiecie. Jest nas juz siedem i pol miliarda ludzi na kuli ziemskiej. Zuzylismy juz polowe zasobow jakimi owa ziemska kula dysponowala. Co roku okres przez ktory zyjemy na kredyt wydluza sie i dochodzi juz prawie do polrocza. Jednoczesnie zniszczona jest ekologia, gina tysiace gatunkow dzikich zwierzat, puszcze sa wycinane w zastraszajacym tempie, oceany sa zatrute setkami milionow ton plastiku, ktory ludzie wyrzucaja po jednorazowym uzytku, z kazdym rokiem podnosi sie temperatura powietrza a wraz z nia podnosi sie poziom morz i oceanow, tak iz za kilkadziesiat lat zaleja one nadbrzezne miasta, setki milionow ludzi zaczna wowczas uciekac w glab ladu wypychajac tych, ktorzy sa tam juz osiedleni od prawiekow, ziemia uprawna jest coraz bardziej zatruta chemia, lodowce w gorach topnieja a wraz z nimi stale zmniejsza sie ilosc pitnej wody ktora normalnie z nich wyplywa i tworzy rzeki, a z rzek pompowana jest do naszych mieszkan, wszedzie szaleja coraz bardziej niszczycielskie pozary lasow, coraz gwaltowniejsze huragany niszcza zabudowania, powodzie ktore niszcza infrastruktury, susze ktore trwaja czasem wiele miesiecy i rujnuja gospodarke rolna calych regionow etc. A gdyby tego zlego brakowalo to jeszcze w domenie ekonomczno finansowej czycha na cale spoleczenstwo krajow rozwinietych widmo kleski gospodarczej spowodowanej niesamowitym zadluzeniem panstw, bo tych trilionow zaciagnietych przez nie dlugow nigdy nie uda sie splacic...

Nie, to nie sa dywagacje starszego pana ktory zgubil piata klepke. To sa fakty.

Powtarzam wiec : wasze dzieci beda zyly w piekle. Oszczedzcie im egzystencji jakiej nie wolno zyczyc nawt najgorszemu wrogowi.

Piotr Dmochowski
17 sierpnia 2013

18.08.2018, 14:37
Sic
Panie Piotrze,

Perly przed wieprze... perly przed wieprze...

30.10.2018, 22:29
Piotr Dmochowski
W zwiazku z wczorajszym raportem WWF, ktory potwierdza to, co pisalem przed kilkoma miesiacami powracam do tematu i przypominam :

O ile w swiecie bogatym demografia rzeczywiscie spada (jak to zauwazyl ktos na forum, w odpowiedzi na moj alarm), to swiat ludzi biednych, ktorym stale grozi glod, rozpladnia sie w galopujacym tempie. Co roku rodzi sie na swiecie 150 milionow ludzi, a umiera tylko 61. W sumie przybywa « na czysto » 89 milionow ludzi, tyle ile licza cale Niemcy. Ci nowo przybyli, jesli nawet zyja w nedzy, to jednak pija wspolna wszystkiemu co zyje wode, oddychaja wspolnym wszystkiemu co zyje powietrzem, zajmuja pod swoje slamsy z blachy iles tam metrow kwadratowych wspolnej ziemi. Tym samym zabieraja przyrodzie iles tam wspolnej wszystkiemu co zyje powierzni ziemi. Ci biedacy maja po 8-16 dzieci ktore nawet jesli jedza raz na dwa dni, to jednak wyczerpuja zapasy ziemi, morz i lasow. Jak pisze wczoraj WWF w swoim raporcie : W ciagu ostatnich 40 lat, przez to ze galopujaca ludzka demografia zabrala im ich zywotne tereny, zginalo 60 procent dzikich zwierzat ! Czyli za 40 nastepnych lat nie bedzie ich juz wcale. W moim dziecinstwie bylo pelno wrobli w krzakach. Dzis prawie zupelnie ich nie ma. W coraz szybszym tempie ziemia wyczerpuje swoja zdolnosc odrodzenia tego co co roku ludzkosc konsumuje. O ile w 1970 roku ludzkosc zjadala i eksploatowala tyle tylko ile co roku rodzila kula ziemska, to obecnie juz 1 sierpnia zjedlismy to wszystko co sie od 1 stycznia urodzilo i od tej daty zyjemy z zasobow, ktore sie juz nie odrodza, czyli z kapitalu. Lasy sa palone lub karczowane pod uprawe, rzeki sa skierowane na potrzeby rolnictwa, morza sa eksploatowane tak, iz za kilkadziesiat lat beda puste. Wszystko dla piorunujaco szybko rozmnazajacych sie nowych pokolen. Plastik zalewa oceany, bo wszystko sie wyrzuca i miliardy plastikowych butelek i opakowan splywaja rzekami do oceanow. Tempetatura powietrza wzrasta tak, iz za kilkanascie lat zacznie topniec permafrost na Alasce, w Kanadzie i na Syberii wyzwalajac miliardy ton metanu, ktory jest jeszcze szkodliwszy dla klimatu, niz dwutlenek wegla. Hoduje sie miliardy krow na jedzenie ale te, trawiac pokarm, wydzielaja ogromne ilosc gazow z katastroficznym dla klimatu skutkiem. Wszyscy klimatolodzy ostrzegaja ze jesli za 12 lat ( TYLKO KROTKIE 12 LAT !!!) nie ustabilizuje sie temperatury, to juz NIC NIE ZAHAMUJE jej dalszego wzrostu. A wtedy poziom morz tak sie podniesie, ze setki milionow ludzi ktorzy zyja nad brzegiem oceanow straca grunt pod nogami.

Gdy do duzej klatki wpusci sie kilka szczurow, to kazdy z nich siedzi spokojnie w swoim kacie. Ale gdy wepchnie sie ich do tej klatki sto, to natychmiast zaczynaja sie na siebie rzucac i gryzc na smierc. Bo szczury zachowuja sie podobnie do ludzi, a ludzie podobnie do szczurow. Tak wiec na koniec zacznie sie naplyw setek milionow emigrantow z krajow w ktorych juz nie da sie zyc, bo nie bedzie wody, jedzenia, ziemi po ktorej mozna by bylo stapac, do krajow bogatych. Beda najpierw blokowani, tak jak zamierza to zrobic za kilka dni Trump z tymi z biedakami z Guatemali, ktorzy chca sila sie przedrzec do Stanow. A potem zaczna do nich strzelac. Nastapi gwalt, przemoc a na koniec wojna. A kto mowi w dzsiejszych czasach "wojna" mowi rowniez "ryzyko uzycia broni atomowej".
O, tak to widze.

Piotr Dmochowski
Paryz, 30 X 2018

24.11.2018, 20:04
Piotr Dmochowski
Dzis rzad amerykanski, wbrew Trumpowi, ktory jak wielu jeszcze idiotow wszystkiemu przeczy, oficjalnie oglosil, ze zmiana klimatu bedzie kosztowala Stany Zjednoczone "setki miliardow dolarow ROCZNIE" najrozniejszych szkod, ktore za soba pociagnie. Moze nareszcie te cyfry przemowia do moich milych fanow Mistrza i ci zdadza sobie sprawe, ze moje alarmujace od wielu miesiecy wpisy na ten temat na forum i w ksiedze gosci nie sa wynikiem "glebokiej choroby psychicznej", jak to okreslil z ubolewaniem jeden z nich, w prywatnym mailu do mnie.

25.11.2018, 22:31
Piotr Dmochowski
Napisalem dzis taki mail do pewnego milosnika sztuki Mistrza, ktory wlasciwie moge wyslac do wszystkich gosci mojej galerii:


Drogi Panie,

Niestety jest tak jak Pan pisze. Ale tak naprawde to JUZ JEST ZA POZNO. We Francji rzad sprobowal podniesc podatek za benzyne o kilka centimow. Te centiimy mialy pojsc na ekologie. Setki tysiecy ludzi w zoltych kamizelkach wyszlo na ulice protestujac, a wczoraj zdemolowali Pola Elizejskie. Coz ich obchodza wydatki na ekologie gdy ledwo moga zaplacic rachunek za telefon, lub kupic pdreczniki szkolne dla dziecka. A coz tu marzyc o kolosalncyh wydatkach, ktore trzeba by bylo poswiecic by probowac zahamowac kule ktora sie coraz szybciej stacza. Bo wydatki trilionow euros na walke z brakiem pitnej wody, lasow, zwierzat, ryb w morzach, surowcow w ziemi, walki z podnoszaca sie temperatura a w zwiazku z nia z powodziami, pozarami, suszami, huraganami, te wszystkie pieniadze trzeba by bylo odebrac ludziom od ust. Na co oni nigdy sie nie zgodza. NIE MA WYJSCIA.

A propos tego co Pan pisze o kryzysie ekonomicznym to dodam, ze Stany Zdjednoczone przekroczyly kilka dni temu cyfre 21 trilonow dolarow dlugu publicznego, a w sumie, wedlug IM,F wszystkie panstwa swiata sa zadluzone na ponad 164 triliony dolarow (a wedlug IIF, ktory liczy troche inaczej, na 237 trilionow dolarow). Kto to kiedykolwiek zwroci ? A przeciez dziesiec lat temu, zawalil sie tylko jeden bank w Stanach (Lehman Brothers) a kryzys jaki to wywolalo do dzis odczuwa caly swiat. Co powiedziec o ogloszeniu ktoregos dnia niewyplacalnosci calych Stanow Zjednoczonych ?

Klaniam sie pieknie i pozdrazwim serdecznie

Piotr Dmochowski

05.12.2018, 22:29
Piotr Dmochowski
Wscieklosc z jaka « zolte kamizelki » protestuja przeciw minimalnej podwyzce podatku na benzyne, z ktorego dochod mial pojsc na ekologie, zapowiada tylko najgorsze : ludzie absolutnie nie zgodza sie na jakiekolwiek ograniczenia swego (dobro)byty w imie ratowania planety. To wymagalo by w pierwszym rzedzie wieloletniej, intensywnej, codziennej pedagogii ze strony wladz, mediow, szkol etc. Bo poziom swiadomosci zagrozenia jest obecnie zaden. Taki K…, na przyklad, ktorego uwazalem za inteligentnego czlowieka pisze mi dzis, ze to sa problemy ktore dotycza tylko Europy Zachodniej. Tak samo Kr…., ktory absolutnie nie wierzy w niebezpieczenstwo i odpowiada z usmiechem ze gdyby mialo do czegos dojsc, to on skryje sie w niebie, bo jest wierzacy.

A po latach intensywnej pedagogii trzeba by bylo pozbawiac ludzi samochodow, ogrzewania, wakacji, prezentow pod choinke i miliona innych rzeczy, robiac to kroczek po kroczku. Czyli ze trzeba by bylo na to dziesiatkow lat. A zwlaszcza trzeba by bylo kolosalnego wkladu technologii, inzynierii i roznych nauk w wynalezienie zastepczych srodkow tego co musialo by byc ludziom odebrane. A niestety nauce komenderowac sie nie da. Moze sie zdarzyc ze z dnia na dzien pojawi sie jakis genialny wynalazek, ktory ogromnie pomoze odlozyc niebezpieczenstwo na pozniej. Ale moze sie zdazyc, ze taki wynalazek, lub raczej setki i tysiace takich niezbednych wynalazkow nie pojawia sie przez wiele nastepnych lat. A tu dzieli nas ich tylko kilkanasci od katastrofy.

I zwlaszcza jak zmusic lub wyperswadowac miliardom biednych ludzi conocne spolkowanie, gdy to jest wlasciwie jedyna przyjemnosc jaka w zyciu maja i w ten sposob probowac hamowac galopujace rozmnazanie sie naszego rodzaju ? Na to trzeba by bylo zgody wszystkich krajow, wszystkich rzadow, wszystkich instancji miedzynarodowych, wszystkich religii i swiatyn, a zwlaszcza wszystkich matek, ktore naturalnie chca miec dzieci i wszystkich mezow, ktorzy chca miec wieczorem swoj nalezny im orgazm.

Nie, nie ma wyjscia.

Boze, co tu robic ?!!!!

09.12.2018, 01:15
Żółw
Szanowny Panie Piotrze,
Na wstępie oczywiście serdecznie Pana pozdrawiam.
Problem, o którym raczył Pan wspomnieć, leży moim zdaniem nie tyle w ilości ludzi, co raczej w pikującym poziomie intelektualnym. Problemy takie jak globalne ocieplenie czy smog, są dla współczesnego człowieka zupełnie nieistotne (w przeciwieństwie do wakacji w Egipcie, czy ekshibicjonizmu w Internecie). Stają się co najwyżej okazją do zakupu modnej maseczki antypyłowej i wrzucenia zdjęcia do sieci. Problemy te trafiły na czas, w którym świat rządzony jest przez idiotów. Brakuje mężów stanu, pozytywnych szaleńców, tych którzy chcą i potrafią coś zmieniać. Połączenie zaś durnego władcy, wybranego przez durny (w przewadze) naród, musi się skończyć wykolejeniem szalonego pociągu.
Chyba zbyt późno już na pedagogiczne „załatwienie problemu”. Masa już się wylała. Wierzę w zbawienny wpływ wojen. Ludzkość w swej głupocie brnie już tak daleko, że jedynym ratunkiem przed jej samozagładą jest wojna.
Tym pozytywnym akcentem kończę i raz jeszcze pozdrawiam.

10.12.2018, 10:27
mortom
A do tego pomysły typu program 500+ który zmotywuje do mnożenia się najniższej klasy społecznej gdzie i tak to powinno być ograniczone.

09.01.2019, 10:55
Kamil Dawid C.
Piotr Dmochowski: "...W moim dzieciństwie było pełno wróbli w krzakach. Dziś prawie zupełnie ich nie ma".

Fakt, ubywa ich, ale nie ma jeszcze tragedii.
Populacja, jeśli chodzi o Polskę, to ok. 13 mln osobników.
Kiedyś interesowałem się ornitologią i trochę naleciałości pozostało...
Rzeczywiście w miastach jest ich zauważalnie mniej.
Kiedyś regularnie zimą wieszałem karmnik, obecnie od jakiś 3-4 lat, nie ma po co.
Nawet sikorek, dzwońców, sierpówek sporo ubyło, które często gościły w karmniku.
Jakieś 6 lat temu było ich tak sporo, że nawet krogulec się często interesował towarzystwem.
Wiele czynników wpływa na zmniejszenie się populacji, ale nie będę się rozpisywał.
Obecnie w Polsce zaczyna się rzeź dzików, następne będą prawdopodobnie wilki, za żubry też już się biorą.

Masa się wylała i wylewa nadal, a masa ciąży. Takie ma nasz gatunek ciśnienie na rozmnażanie.

Wyślij komentarz »


język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | webmaster | tło muzyczne