język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | tło muzyczne


Sprawa stalej wystawy prac Mistrza w Warszawie

14.12.2014, 20:03
Piotr Dmochowski
Chce dzis podzielic sie z fanami Mistrza bilansem moich wysilkow w celu stworzenia stalej wystawy jego prac w Warszawie. Ostatni taki rachunek zrobilem 1go stycznia 2013 roku, czyli dwa lata temu. Okazuje sie ze od tego czasu sprawa nie posunale sie ani o piedz, a ja drepcze w miejscu.

Tak wiec :

Jeszcze przed smiercia Mistrza oddalem 15 jego obrazow na stala wystawe w Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie, u pana dyrektora Czeslawa Tarczynskiego. Beksinski byl tej wystawie przeciwny pod pretekstem, ze nie mial z tym miastem zadnego zwiazu i ze miejscowi artysci bede mu to mieli za zle.

W kilka miesiecy po jego zmierci dodalem do pietnastu obrazow przekazanych Czestochowie dalszych 35 oraz sto rysunkow. Pan Tarczynski przyjechal po nie do Paryza i zabral je. W celu ich wystawienia kazal on wyremontowac odpowiednie pomieszczenie w ich MGS i wlasciwie je oswietlil. W calym tym przesiewzieciu, procz pana Tarczynskiego bardzo mi byl pomocny pan Prezydent Czestochowy Tadeusz Wrona, ktory dal na to pieniadze.

W tym samym mniej wiecej czasie zalozylem wirtualne muzeum Mistrza, w ktorym opublikowalem wszystkie obrazy ktorych mialem ektachormy, wszystkie rysunki w moim posiadaniu, wszystkie zdjecia, fotomontaze komputerowe i grafiki komputerowe ktorych reprodukcje posiadalem. Zamiescilem tam rowniez duza ilosc tekstow, filmow i nagran dzwiekowych. Mozna to zobaczyc pod adresem www.dmochowskigallery.net

Po okresie prawie szesciu lat od smierci Zdzislawa postanowilem zorganizowac stala wystawe mojej kolekcji w Warszawie, bo Czestochowa jest malym miastem i nie wielu ludzi gotowych bylo wybrac sie w dluga podroz, zeby tam te prace zobaczyc.

Moje wysilki zmierzajace do utworzenia owej stalej wystawy prac Mistrza w Warszawie zaczely sie w maju 2011 roku. W ich rozpoczeciu i dalszym prowadzeniu pomagala mi bardzo wydajnie mloda fanka Beksa, pani Judyta Szlendak.

Jest teraz koniec roku 2014, a wiec minelo trzy i pol roku od rozpoczecia naszych staran. Trzy i pol roku przez ktore zwodzono nas, aby wreszcie odmowic pomocy w realizacji projektu.
Zaczne od tego ze wlasnie dzieki pani Judycie Szlendak, spotkalem sie z szeregiem osob, a w pierwszym miejscu z vice dyrektorka wydzialu kultury miasta Warszawy, pania Malgorzata Naimska. Po tym spotkaniu, ktore mialo miejsce 17-go maja 2011 roku napisalem do niej nastepujacy list:


« Piotr DMOCHOWSKI
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
Tél : 01 39 58 32 47
E mail : p.dmochowski@noos.fr
Wielmozna Pani Dyrektor
Malgorzata NAIMSKA
Biuro Kultury Miasta Stolecznego Warszawy
Ulica Smolna 10 A
Warszawa
Paryz, dnia 30 maja 2011,

Szanowna Pani Dyrektor,
Nawiazuje do naszej milej rozmowy z dnia 17 maja w pani biurze.
Przypominam ze jestem posiadaczem duzej kolekcji dziel Zdzislawa Beksinskiego.
Mowilismy o wydzierzawieniu mi przez Miasto za symbliczny czynsz jakiejs powierzchni na stala wystawe dziel tego artysty. Jednak to rozwiazanie jest trudne do zrealizowania gdyz mieszkam w Paryzu.
W zwiazku z tym chcialbym zapytac czy wladze Miasta byloby zainteresowane w przyjeciu daru po naszej smierci (ja mam juz prawie 70 lat) 50 obrazow, 100 rysunkow i 100 zdjec artystycznych Beksinskiego pod warunkiem stworzenia przez Miasto jego Muzeum, gdzie bylyby one wszystkie permanentnie wystawione.
W razie akceptacji przez Miasto zasady tego projektu, chcialbym moc jeszcze za mojego zycia omowic wszystkie jego warunki, by uniknac nieporozumien jakie czesto wynikaja z darow testamentowych.
Nadmieniam ze wyzej wspomniane prace znaduja sie obecnie, i to jeszcze na kilka najblizszych lat, w depozycie w Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie.
Korzystajac z okazji przesylam Pani dwa albumy zawierajace reprodukcje wszystkich 50 obrazow i 100 rysunkow Mistrza, stanowiacych przedmiot niniejszej propozycji.
Informuje ze od 7 do 21 listpada br. wyzej wymienione prace beda wystawiane w Domu Plastyka na ulicy Mazowieckiej gdzie bedzie mozna sie z nimi zapoznac.
Zapraszam rowniez do odwiedzenia “Wirtualnego Muzeum Zdzislawa Beksinskiego” ktore znajduje sie na mojej stronie internetowej pod adresem :
www.dmochowskigallery.net
mail : p.dmochowski@noos.fr”
Z wyrazami glebokiego szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski”

Na ten list pani Naimska odpisala 9 czerwca 2011 roku, wycofujac sie z wyrazonej przez siebie zgody. Miala chyba zal zesmy jej nie przyjeli w Paryzu gdy w sprawach sluzobowych zjechala tu na kilka dni. Ten list od niej gdzies mi zaginal, tak iz nie moge go zacytowac.
Majac nadzieje przekonac ja napisalem po raz drugi 24 czerwca 2011. Cytuje ten list:


« Piotr Dmochowski
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
Tél : 01 39 58 32 47
E mail : p.dmochowski@noos.fr

Wielozna Pani Dyrektor
Malgorzata NAIMSKA
Biuro Kultury Miasta Stolecznego Warszawy
Ulica Smolna 10 A
Warszawa
Paryz, dnia 24 czerwca 2011,

Szanowna Pani Dyrektor,
Odpowiadam na list Pani z 9 czerwca br. za ktory dziekuje.
Prawdopodobnie niejasno wyrazilem moja propozycje w liscie do Szanownej Pani z 17 maja br.
Moim zamiarem jest pozostawienie mojej kolekcji prac Zdzislawa Beksinskiego stolecznemu Miastu Warszawie, po mojej i mojej zony smierci.
Jezeli juz dzis zwracam sie do wladz miejskich z ta propozycja to dla tego, ze w mym testamencie mysle postawic warunek przeznaczenia przez Miasto jakiejs przestrzeni na permanentna wystawe tych prac w Stolicy.
Chcialbym wiec za zycia dowiedziec sie czy Warszawa gotowa jest przyjac ten dar.
Bo jesli miasto jest tym projektem zainteresowane, to chcial bym jeszcze za mojego zycia ustalic jak miala by wygladac ta przestrzen wystawiennicza, by uniknac tego co mi sie niedawno zdarzylo w mej praktyce adwokackiej, w sprawie indetycznej, ktora prowadzilem we Francji : pozostawiona w testamencie przez moja klientke kolekcja obrazow jej meza pewnemu miastu na poludniu Francji, w zamian za wybudwanie malego muzeum dla potrzeb jej wystawiennictwa, natychmiast po jej smierci spotkala sie z trudnosciami interperetacyjnymi.
Tak wiec jeszcze raz powracam do Szanownej Pani proszac by poddala pod rozwage wladz miejskich czy moja propozycja mogla by je zainteresowac i czy gotowe by byly wszczac ze mna dialog na temat projektowanego daru z kolekcji prac Zdzislawa Beksinskiego i na temat warunku stworzenia tym pracom stalego miejsca wystawienniczego w Stolicy.

Z wyrazami glebokiego szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski»

Na to pani Naimska wyraznie odpisala 20 licpca 2011, ze nie poprze moich zamiarow.

« URZAD MIASTA STOLECZNEGO WARSZAWA
Biuro Kultury
Ul. Smolna 10, 00-375 Warszawa. Tel. 22 443 03 20, faks 22 443 03 22

KU-DU-AHA-400-8-1/11 Warszawa, 20 lipca 2011 r.

Pan
Piotr Dmochowski
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi


Szanowy Panie,
W odpowiedzi na pismo z dnia 24 czerwca 2011 r. w sprawie przeznaczenia przestrzeni wystawienniczej na ekspozycje stala dziel Zdzislawa Beksinskiego wraz z ich przyszlym utrzymaniem z przykroscia zawiadamiam, ze Miasto Stoleczne Warszawa w chwili obecnej nie moze podjac takiego zobowiazania. Brak odpowiedniej infrastruktury oraz spowolnienie gospodarcze nie pozwalaja na zrealizowanie tego przedsiewziecia w oczekiwanym przez Pana ksztalcie.
Bardzo zaluje i lacze wyrazy szacunku

ZASTEPCA DYREKTORA
Biura Kultury
Malgorzata Naimska »

Po czym pani Judyta Szlendak, zaproponowala mi spotkanie z pania Dorota Zbinkowska, pracownikiem Muzeum Historycznego Miasta Warszawy, a jednoczesnie radna miejska.
Jej rowniez zaproponowalem urzadzenie w ich lokalach na rynku Starego Miasta stalej galerii prac Mistrza. Pani Zbinkowska okazala zywe zainteresowanie pomyslem i zaaranzowala spotkanie z owczesna dyrektorka Muzeum, pania Joanna Bojarska. W przeddzien tego spotkania rozmawialem przez telefon z Naczelnikiem dzialu kultury dzielnicy Srodmiescie w Warszawie, panem Krzysztofem Czubaszkiem, probujac cos uzyskac z tej strony. Pan Czubaczek na poczatku nie okazal entuzjazmu, ale gdy dowiedzial sie ze mam nastepnego dnia zobaczyc sie z dyrektorka Muzeum Historycznego orzekl, ze ta droga wydaje mu sie dobra i ze bedzie rowniez obecny na tym spotkaniu.
Pani Bojarska w pierwszym gescie zaakceptowala projekt. Po czym, gdy droga mailowa staralem sie przejsc do detali, zaczela sie z niego wycofywac. Najpierw wiec napisala, ze musi doglebnie umotywowac przyjecie naszej kolekcji zwazywszy na duze rozmiary przedsiewziecia. Jednoczesni wspomniala, ze latwiej bylo by jej ograniczyc sie do wystawy czasowej, trwajacej dwa miesiace.

« MUZEUM
HISTORYCZNE
MST.WARSZAWY
Znak sprawy : MHW-DYR.40.1901.2012 Warszawa, dn. 12.06.2012 r.

Szanowny Pan
Piotr Dmochowski
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
p.dmochowski@noos.fr
Szanowny Panie,

Prosze wybaczyc dlugi okres oczekiwania na odpowiedz. Liczylam na spotkanie podczas mojego pobytu w Paryzu, bo tak sie wstepnie umowilismy.
List Pana nieco inaczej przedstawia zagadnienie niz wersja, ktora byla wstepnie zasygnalizowana podczas rozmowy. Byla mowa o wystawie czasowej, a nie o ekspozycji poltorarocznej. Nie jest to mozliwe, gdyz Muzeum musi prowadzic dzialnosc statutowa, co w ograniczonych warunkach przestrzennych jest trudne. Zbior obrazow Zdzislawa Beksinskiego jedynie posrednio zwiazany jest z Warszawa, dlatego trzeba rozsadnie umotywowac jego ekspozycje w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy, tym bardziej ze posiadamy wspaniale zbiory zwiazane z historia miasta. Co innego wystawa czasowa, a co innego przymierzanie sie do znalezienia stalego miejsca ekspozycji. Wystawa taka, ale trwajace nie dluzej niz dwa miesiace moglaby zaistniec u nas na przelomie roku.
Na biezaco utrzymujemy propozycje i sugestie wystaw i imprez zwiazanych z historia Warszawy. Na prosbe organizatora (Urzad m.st. Warszawy) wspolorganizujemy Roku Prusa oraz Jubileusz 60-lecia Telewizji Polskiej.
Uprzejmie informuje, ze Muzeum zaintresowane jest wystawa czasowa. Szczegoly do uzgodnienia.

Z wyrazami szacunku

Dyrektor Muzeum Historycznego
m.st. Warszawy
Joanna Bojarska

Odpowiedzialam niniejszym listem, przypominajacym ustalenia slowne poczynione podczas spotkania z 30 maja 2011:

“Wielmozna Pani
Joanna Bojarska
Dyrektor Naczelny
Muzeum historyczne m. s. Warszawy
Rynek Starego Miasta 28-42
00-272 Warszawa

Marly le Roi, 4 czerwca 2012 r.

Szanowna, Droga Pani Dyrektor,
Pozwalam sobie powrocic do naszej rozmowy w pani biurze dnia 30 maja biezacego roku, w obecnosci Pana Wieslawa Kaczmarka, zastepcy dyrektora do spraw ekonomicznych, Pana Artura Zbiegieni, zastepcy dyrektora do spraw inwestycyjnych i konserwatorskich, Pani Doroty Zbinkowskiej, glownego specjalisty od spraw rozwoju, oraz Pana Krzysztofa Czubaszka, Naczelnika z Wydzialu Kultury Urzedu Dzielnicy Srodmiescie.
Podczas tego spotkania zaproponowalem wladzom Muzeum Historycznego przekazanie w depozyt 50 obrazow Zdzislawa Beksinskiego z mojej i mojej zony kolekcji, 50 rysunkow tego artysty oraz 50 jego zdjec artystycznych w celu ich permanentnego wystawienia w pomieszczeniach Muzeum na Rynku Starego Miasta. Po smierci mojej zony i mojej, poniewaz nie mamy spadkobiercow, te wszystkie prace stalyby sie wlasnoscia Muzeum, pod warunkim ich permanentnej wystawy w lokalach Muzeum na Rynku Starego Miasta.
Byla Pani laskawa zaakceptowac ten pomysl i zgodzila sie na to by Muzeum wdrozylo go w zycie po zakonczeniu prac restauracyjnych pomieszczen Muzeum na Starym Rynku, ktore maja sie zaczac za okolo poltora roku.
W oczekiwaniu az nadejdzie ta chwila i wszystkie lokale beda odpowiednio przysposobione we wlasciwe oswietlenie eksponatow, zaproponowala Pani bysmy urzadzili mniejsza, czasowa wystawe, okolo 20 obrazow Beksinskiego w salach na pierwszym pietrze, w oczekiwaniu na rozpoczecie prac konserwatorskich. Jak wspomnialem, owo rozpoczecie mialoby nastapic za okolo poltora roku. Do tego momentu rzeczone 20 obrazow otrzymaloby odpowiednie oswietlenie i byloby permanentnie wystawiane. Poczem bylyby one na czas remontu pomieszczen odeslane do nas do Paryza.
Dostarczenie owych 20 obrazow z Paryza do Warszawy odbyloby sie waszym transportem, przy okazji odebrania waszej wystawy plakatu polskiego ktora ma sie zakonczyc w Paryzu we wrzesniu biezacego roku.
Okres depozytu, ktory proponuje wynosilby 10 lat, z automatycznym przedluzeniem go co piec lat. W tym okresie strony moglyby wycofac sie ze swoich zobowiazan za miesiecznym wypowiedzeniem. Poczem, jak wspomnialem, po mojej malzonki i mojej smiereci calosc zostalaby zapisana w testamecnie waszemu Muzeum.
O ile te ustalnenia sa zgodne z wola Pani Dyrektor, bardzo prosze o laskawe ich potwierdzenie, na to bym mogl sporzadzic krotki szkic umowy ktora przedstawilbym Pani do podpisania.
Z wyrazami glebokiego szacunku i sympatii pozostaje,

Piotr Dmochowski »

Po dwoch miesiacach, bez dalszych wyjasnien pani Bojarska odlozyla projekt stalej wystawy na czas nieokreslony, jednoczesnie powracajac do pomyslu dwomiesiecznego w pomieszczeniach Muzeum na rynku Starego Miasta. Cytuje jej list z 25 wrzesnia 2011 roku :

« MUZEUM
HISTORYCZNE
M.ST. WARSZAWY
Znak sprawy :MHW-DYR.40.2838.2012 Warszawa, dn. 25.09.2012 r.

Szanowny Pan
Piotr Dmochowski
p.dmochowski@noos.fr

Szanowny Panie,
niestety z zwiazku ze stalymi i powtarzajacymi sie pracami remontowymi, co moze zagrazac bezpieczenstwu wystawy, do grudnia nie mozemy kontynuowac rozmow na ten temat. Mam nadzieje, ze bedziemy mogli do nich pwrocic w przyszlosci i storzyc ciekawa, w pierwszym rzedzie czasowa ekspozycje.

Serdecznie pozdrawiam

Dyrektor Muzeum Historycznego
M.ST. Warszawy
Joanna Bojarska Syrok

Na szczescie pod koniec roku pani Bojarska zostala odwolana. Zachowalem o niej jaknajgorsze wspomnienie.

W miedzyczasie bylismy wraz z pania Szlendak (ktora zaaranzowala to spotkanie) przyjeci przez dyrektora departamentu Narodowych Instytucji Kultury w Ministerstwie Kultury, pana Zenona Butkiewicza, ktory nas przyjal uprzejmie i nawet zaproponowal herbate, lecz odmowil wszelkiej pomocy.

Po odejsciu pani Bojarskiej, nadeszla nowa dyrektorka Muzeum Historycznego, pani Ewa Nekanda Trepka. Pani Dorota Zbinkowska poinformowala ja o projekcie stalej wystawy. Na co ta zgodzila sie na spotkanie ze mna, znow w obecnosci pana Czubaszka oraz kilku osob z personelu Muzeum, by porozmawiac o naszych zamiarach. Spotkalismy sie w restauracji « Pedzacy krolik », kolo placu teatralnego. Pani Trepka okazala zaintersowanie projektem i zapytala pana Czubaszka czy w tym celu Miasto bedzie moglo wynajac Muzeum odpowiedni lokal. Pan Czubaszek zaproponowal od razu duze pomieszczenie, ktorym dysponowal na rynku Nowego Miasta, tuz obok rynku Starego Miasta, a wiec w miejscu turystycznie atrakcyjnym. Poszlismy tam wszyscy razem zrobic ogledziny. Miejsce bylo duze i wygodne, lecz wymagalo kapitalnego remontu i przystosowania do wystawy przedmiotow sztuki. Niestety w kilka dni potem pan Czubaszek zwiadomil nas ze ow lokal, z przyczyn prawnych nie moze byc wynajety. Znow minal jakis czas, po czym pan Czubaszek zasygnalizowal, ze jest do wziecia inny, duzy, 450 metrowy lokal na samym rynku Starego Miasta, a wiec w miejscu jeszcze bardziej atrakcyjnym. Wszystko zdawalo sie byc na dobrej drodze. Po czym pani Szlendak zawiadomila mnie ze ma wiadomosci od pani Zbinkowskiej ze jakoby w dyrekcji Muzeum Historycznego projekt zostal poddany w watpliwosc.
Tak wiec 23 grudnia 2011 roku pisalem do pani Nekandy Trepki przypominajac nasze slowne ustalenia, oraz pytajac czy rzeczywiscie powstaly jakies trudnosci:

« Piotr DMOCHOWSKI
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
Tél : 01 39 58 32 47
E mail : p.dmochowski@noos.fr

Szanowna Pani Dyrektor
Ewa Nekanda Trepka
Muzeum Historyczne Miasta Warszawy
Rynek Starego Miasta

Marly le Roi, 23 grudnia 2012 r.

Szanowna Pani Dyrektor,
Pozwalam sobie powrocic do naszego spotkania w Warszawie i do rozmow jakie odbylismy wowczas w sprawie stalej wystawy prac Zdzislawa Beksinskiego pod patronatem Muzeum Historycznego.
Poniewaz wyrazila Pani wowczas zgode na owa wystawe, pan Krzysztof Czubaszek, vice Burmistrz Dzielnicy Srodmiescie, ktory byl obecny w czasie naszej rozmowy znalazl bardzo interesujacy lokal na rynku Statrego Miasta.
Pozostawalo podpisanie umowy pomiedzy Miastem a Muzeum Hirorycznym i rozpoczecie prac przygotowawczych.
Wystawa miala ruszyc od maja 2013 roku.
Otoz dostaje od pani Doroty Zbinkowskiej wiadomosc ze rzecz zostalo podana w watpliwosc.
Bardzo bylbym wdzieczny za jasna informacje jaki jest obecnie stosunek Muzeum do tego projektu.
Bo z jednej strony pan Czubaszek nie moze czekac z pustym lokalem, a i ja jestem zdezorientowany i nie wiem na co mam liczyc.
Z gory wiec dziekuje za laskawe upewnienie mnie czy projekt nie upadl i czy zainteresowanie Muzeum Historycznego stala wystawa prac Zdzislawa Beksinskiego w lokalu na rynku Starego Miasta nadal trwa.
Jesli problemem powodujacym wahanie sa wydatki na przysposobienie lokalu jestem gotow zaawansowac Muzeum czesc kosztow, ktore odebralbym sobie gdy wystawa zaczelaby juz przynosic dochody.
Z wyrazami glebokiego szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski »

Niestety, po pewnym czasie pani Trepka napisala do mnie ze koszt przygotowania lokalu na rynku Starego Miasta wyniosl by kilka milionow zlotych, ktorych Muzeum nie posiada i ze nia ma wiec na co liczyc w najblizszym czasie. Wydawalo mi sie ze wszystko przepadlo.

W miedzyczasie Judyta Szlendak skontaktowala sie z pewnym dziennikarzem z telewizji, a ten zrobil reportaz w ktorym Judyta publicznie skarzyla sie, ze nikt nie chce naszych obrazow. Program byl wyswietlany w ramach najbardziej ogladanej emisji i wielu prywatnych ludzi, ktorzy go widzieli rzucilo sie z ochota by przyjac kolekcje. Takim byl niejaki pan Trzcinski oraz pan Piotr Nowicki, galerzysci. Wyprowadzilem ich z bledu mowiac, ze nie mysle darowywac obrazow zadnej osobie prywatnej, a chce je umiescic w jakims muzeum. W programie byl rowniez kontaktowany Minister kultury, ktory przyrzekl « zajac sie ta sprawa ». Oczywiscie nie kiwnal palcem.

W jakis czas potem, pan Czubaszek, wyraznie zainteresowany naszymi zamiarami zaproponowal by umiescic wystawe w Palacu Kultury i Nauki, bo Muzeum Historyczne remontuje swoje lokale na Rynku Starego Miasta i tam sie czasowo przeniesie.
9 maja 2013 roku pan Czubaszek napisal wiec do mnie nastepujacy e mail :


„Szanowny Panie
Dziękuję za informacje. Potrzebowałem tych danych, gdyż, jak pisałem, dziś wieczorem jest w radiu godzinna dyskusja poświęcona temu tematowi. Będę w niej uczestniczył. W majowy weekend był duży materiał w telewizji TVN. Zrobiło się poruszenie wokół tego tematu, z czego bardzo się cieszę. Rozmawiałem wczoraj z panią Trepką. Podtrzymuje pomysł urządzenia galerii w Pałacu Kultury i Nauki. Rozmawiałem dziś z panem Kraszewskim, dyrektorem miejskiego Biura Kultury. Też jest za. Wszystko powoli zaczyna zmierzać w dobrym kierunku. Młyny miejskie mielą powoli, ale tak to jest, gdy w grę wchodzą pieniądze i sprawy inwestycyjne, a takie wchodzą w grę w przypadku urządzania galerii. Ale najważniejszy jest dobry klimat wokół projektu, a ten jest.
Przy okazji – pani dyrektor chciałaby Panu pokazać ten lokal w PKiN, gdy będzie Pan w Warszawie. Czy ewentualnie przed naszym spotkaniem w czwartek miałby Pan czas? Jeśli tak, to umówiłbym nas w PKiN powiedzmy koło godz. 13 lub 14.
Pozdrawiam
K. Czubaszek”

Przeprowadzka Muzeum Historycznego do PKiN miala by nastapic w polowie 2014 roku i wtedy tez mozna by zaczac prace nad zaaranzowaniem wystawy w jednej z sal, zwanej « sala Witkacego ». Podczas mego pobytu w Warszawie obejrzelismy ja wszyscy razem z pania Trepka, pania Zbinkowska, panem Czubaszkiem, pania Szlendak i moja zona. Byla ogromna i latwo bylo by tam umiescic 50 obrazow i 100 rysunkow. Podczas tego spotkania pani Trepka powiadomila nas, ze rozpoczecie wystawy moglo by miec miejsce dopiero w pierwszej polowie 2015 roku, a nie, jak bylo uprzednio ustalone, w polowie 2014 roku.

Druga informacja, ktora oziebila moj entuzjazm bylo to, ze Muzeum nadal nie posiada funduszy na zalozenie i utrzymanie wystawy i ze bedzie musialo o to poprosic Miasto lub Ministerstwo kultury. Tak wiec wszystko znow zostalo poddane w watpliwosc. Niemniej, bedac w Warszawie spotkalem sie z wszystkimi zainteresowanymi osobami i ustalilismy, ze po powrocie do Paryza napisze projekt "listu intencyjnego" wyrazajacego moje zamiary powierzenia Muzeum 50 obrazow i 100 rysunkow najpierw w depozyt na 7 lat a potem, po naszej, mojej zony i mojej smierci na wlasnosc. Ten list, ktorego podpisanie mialo miec miejsce 10-go lub 11-go pazdziernika 2013 roku, mial byc argumentem pozwalajacym Muzeum stanac do konkursu w sprawie uzyskania od Ministerstwa trzech milionow zlotych, jakie, wedlug pani Trepki, kosztowalo by urzadzenie stalej wystawy. Tak wiec, zaraz po powrocie do Paryza napisalem taki projekt :

"29 Wrzesnia 2013
Szanowna Pani Dyrektor,
Niniejszym pozwalam sobie przedstawic propozycje ktore chcielibysmy by znalazly miejsce w liscie intencyjnym ktory mamy podpisac 10go lub 11go pazdziernika 2013 r.
Bede Pani niezmiernie wdzieczny za laskawe porobienie uwag do niniejszego projektu, lub jego uzuplenienie.

LIST INTENCYJNY
Intencja Anny i Piotra Dmochowskich jest powierzenie w depozyt Muzeum Historycznemu Miasta Warszawy 50 obrazow Zdzislawa Beksinskiego ktore obecnie znajduja sie w Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie, oraz tyle rysunkow tego artysty, ile sie zmiesci w sali wystawowej.
Proponujemy depozyt na siedem lat automatycznie odnawiany, o ile zadna ze stron nie wypowie go z uprzedzeniem trzech miesiecy. Okres siedmioletni proponujemy zaczac od chwili podpisania formalnej umowy depozytu.
Podstawowym warunkiem na ktorym nam zalezy to to, by wszystkie powierzone prace byly permanentnie pokazywane publicznosci. Bez tego depozyt stracilby swoj cel.
Jest nasza intencja przekazac po naszej smierci calosc zadeponowanych prac na wlasnosc Muzeum na tych samych jak depozyt warunkach (To znaczy pod warunkiem permanentnej wystawy wszystkich obiektow w centrum Warszawy)
Wedlug informacji jaka nam Pani zakomunikowala, miejscem wystawy bedzie PKiN lub inne lokale posiadane przez Muzeum w centralnej czesci Warszawy
Liczymy na to ze wystawa ruszy najpozniej w pierwszych miesiacach 2015 roku
Chcielibysmy by konsultowano z nami sprawy koncepcji artystycznej i materialnej wystawy (oswietlenie, dyspozycja prac…)
Jesli w trakcie depozytu mialyby zaistniec istotne zmiany w ekspozycji prac, to chcielibysmy by byly one uzgadniane z nami.
Chcielibysmy moc co pewien czas podmieniac kilka obrazow, zachowujac ich stala liczbe piecdziesieciu.
W korespondencji i w mediach chcielibysmy by bylo uzywane wyrazenia « kolekcja Anny i Piotra Dmochowskich »
O ile male rysunki beda mogly byc wypozyczane na wystawy czasowe innym osrodkom kulturalnym polskim, o tyle nie chcielibysmy by byly wypozyczane obrazy oraz duze rysunki
Co z ubezpieczeniem prac ?
W razie uszkodzenia jakiejs pracy liczymy ze Muzeum zapewni jej konserwacje.
Mozemy sie zobowiazac do podarowanie Muzeum szeregu publikacji jakie wydalismy z pracami Beksinskiego
Prawa i obowiazki podpisujacego Piotra Dmochowskiego beda dotyczyly w takim samym stopniu nieobecnej w momencie podpisywania listu intencyjnego Anny Dmochowskiej.
Ewentulane spory beda rozsadzane przez terytorialnie kompetentne sady
Pozostaje pelen szacunku
Piotr Dmochowski"

W kilka dni pozniej dostalem od Muzeum ich kontrpropozycje, ktora byla wlasciwie powtorzeniem mojej, z tym ze byla sformulowana na wzor umowy, z paragrafami i scislejszym niz u mnie okresleniem obowiazkow i praw kazdej ze stron.
Tak wiec 2-go 10 2013 r. Muzeum wyslalo do mnie nastepujaca propozycje listu intencyjnego :


« LIST INTENCYJNY
Zawarty w dniu _________ 2013 r. pomiędzy
Muzeum Historycznym m. st. Warszawy z siedzibą w Warszawie przy Rynku Starego Miasta 28, 00-272 Warszawa,
które reprezentuje Pani Ewa Nekanda – Trepka – Dyrektor Muzeum, przy kontrasygnacie Pani Krystyny Slamonik – Latos – Głównej Księgowej,
zwanym dalej « Muzeum »
a
Państwem Anną i Piotrem Dmochowskimi, zamieszkałymi w
reprezentowanymi przez Pana Piotra Dmochowskiego
zwanymi dalej « Partnerami »

Strony wyrażają wolę wspólnego zorganizowania wystawy obrazów Zdzisława Beksińskiego w Warszawie.
Celem niniejszego listu intencyjnego jest uzgodnienie intencji stron oraz stworzenie podstawy do zawarcia ostatecznej umowy o współpracy wraz z umową depozytu.
§ 1
• Intencją Partnerów jest powierzenie w depozyt Muzeum Historycznemu Miasta Warszawy 50 obrazów Zdzisława Beksińskiego, które obecnie znajdują się w Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie, oraz – w zależności od możliwości ekspozycyjnych - rysunków tego artysty.
• Obrazy oraz rysunki zostaną powierzone Muzeum, przed otwarciem wystawy ?, na podstawie umowy depozytu, w której Strony określą szczegółowe warunki depozytu.
§ 2
• Strony ustalają, że depozyt zostanie powierzony Muzeum na siedem lat od dnia podpisania umowy depozytu i będzie automatycznie odnawiany na kolejny rok, o ile żadna ze Stron nie wypowie go z uprzedzeniem trzech (lepiej by bylo 6-ciu, bo jak my ewentulanie w trzy miesiące zlikwidujemy wystawę ??) miesięcy przed końcem okresu. Okres siedmioletni proponujemy zaczacć od chwili podpisania umowy depozytu, o której mowa w § 1 ust. 2.
• Muzeum zobowiązuje się do stałej ekspozycji dzieł, o których mowa w § 1 ust. 1.
• Intencją Partnerów jest, aby po ich śmierci, dzieła, o których mowa w § 1 ust. 1 stały się własnością Muzeum, pod warunkiem stałego eksponowania wszystkich ich w siedzibie Muzuem albo innym miejscu w centrum Warszawy.
§ 3
• Muzuem zobowiązuje się dołożyć starań, aby wystawa została otwarta najpóźniej w pierwszym kwartale 2015 roku.
• Partnerzy zastrzegają sobie prawo do konsultowania koncepcji artystycznej i metarialnej wystawy, w szczególności kwestii oświetlenia wystawy i dyspozycji dzieł oraz istotnych zmiany w ekspozycjji prac w czasie prezentacji wystawy.
• Partnerzy zastrzegają sobie prawo do okresowej wymiany prezentowanych obrazów, zachowując ich stałą liczbę pięćdziesięciu.
• Partnerzy zastrzegają sobie, że w korespondencji lub w mediach w odniesieniu do prezentowanych przez Muzeum dzieł było używane określenie « kolekcja Anny i Piotra Dmochowskich ».
§ 4
• Partnerzy wyrażają zgodę, aby małe rysunki mogły być wypożyczane na wystawy czasowe innym polskim instytucjom kultury.
• Partnerzy jednocześnie zastrzegają sobie, aby nie były wypożyczane obrazy oraz duże rysunki.
§ 5
• Dzieła, o których mowa w § 1 ust. 1 zostaną ubezpieczone. przez Muzuem ? czy chodzi o ubezpieczyciela ?.
• Muzeum zobowiązuje się zapewnić konserwację dzieła, jeżeli w trakcie eksponowania ulegnie ono uszkodzeniu.
• Partnerzy zobowiązują się do podarowania Muzeum publikacji, które wydali z pracami Zdzisława Beksińskiego wraz z prawami do publikacji i sprzedaży.
§ 6
Strony zobowiązują się wszelkie spory będą starały się rozwiązywać polubownie. Jeżeli Strony nie osiągną konsensusu w ciągu miesiąca od zaistnienia sporu sprawa będzie mogła być przekazana do rozpoznania właściwem miejscowo i rzeczowo sądowi powszechnemu.

MUZEUM PARTNERZY »


Natychmiast wyrazilem moja zgode. Mialem teraz powrocic do Warszawy by podpisac ow list z pania Trepka. Pan Czubaszek chcial temu wydazeniu nadac pewien rozglos, zaproszajac do asysty media i Prezydenta Miasta, pania Gronkiewicz-Waltz. Jak wspomnialem, mowa bylo o 10-tym lub 11-tym pazdziernika.
Otoz w dwa dni potem, 3-go pazdziernika 2013 roku dostalem od pani Zbinkowskiej nowy e mail, zawiadamiajacy mnie ze poprzednia kontrpropozycja jest niewlasciwa, bo zbyt szczegolowa. W jej miejsce przyslala mi ona nowa, pozbawiona scislych zobowiazan, ktora niniejszym cytuje:

« LIST INTENCYJNY
zawarty w dniu _________ 2013 r. pomiędzy
Muzeum Historycznym m. st. Warszawy z siedzibą w Warszawie przy Rynku Starego Miasta 28, 00-272 Warszawa,
które reprezentuje Pani Ewa Nekanda – Trepka – Dyrektor Muzeum, przy kontrasygnacie Pani Krystyny Slamonik – Latos – Głównej Księgowej,
zwanym dalej « Muzeum »
a
Państwem Anną i Piotrem Dmochowskimi, zamieszkałymi w
reprezentowanymi przez Pana Piotra Dmochowskiego
zwanymi dalej « Partnerami »
Strony wyrażają wolę wspólnego zorganizowania wystawy obrazów Zdzisława Beksińskiego w Warszawie.
Celem niniejszego listu intencyjnego jest uzgodnienie intencji stron oraz stworzenie podstawy do zawarcia ostatecznej umowy o współpracy wraz z umową depozytu.
§ 1
• Intencją Partnerów jest aby w centrum Warszawy powstała ekspozycja prezentującą wybrane dzieła Zdzisława Beksińskiego (50 obrazów, które obecnie znajdują się w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie oraz rysunków) .
• Muzeum Historyczne m. st. Warszawy wyraża gotowość podjęcia współpracy przy zorganizowaniu wystawy.
• Warunkiem zorganizaowania wystawy jest pozyskanie środkow finansowych na jej zaprojektowanie, realizacje i utrzymanie.
• Strony zobowiązują się solidarnie starać o pozyskanie środkow na powstanie wystawy.
• Szczegóły organizacji i prezentowania dzieł zostaną określone w odrębnej umowie zawartej po uzyskaniu źrodła finansowania przedsięwzięcia.
§ 2
Intencją Partnerów jest także, w przypadku powstania wystawy, aby przentowane na niej dzieła po ich śmierci, stały się własnością Muzeum, pod warunkiem stałego eksponowania ich w siedzibie Muzuem albo innym miejscu w centrum Warszawy.
§ 3
Strony deklarują, że dołożą starań, aby wystawa, z zastrzeżeniem postanowien § 1 ust. 2, została otwarta w pierwszym kwartale 2015 roku.
§ 4
Strony zobowiązują się wszelkie spory będą starały się rozwiązywać polubownie. Jeżeli Strony nie osiągną konsensusu w ciągu miesiąca od zaistnienia sporu sprawa będzie mogła być przekazana do rozpoznania właściwem miejscowo i rzeczowo sądowi powszechnemu.
MUZEUM PARTNERZY »

Na ta kontrpropozycje rowniez sie zgodzilem, choc byla ona sformulowana w tak luzny sposob, ze wlasciwie nie zobowiazywala do niczego ani mnie ani Muzeum. Byla, jak wskazywal jej tytul, tylko enoncjacja intencji, nie zas praw i obwiazkow.
Nalezalo teraz dokument podpisac.
Tak wiec napisalem do pana Czubaszka, ktory z Naczelnika stal sie w miedzyczasie vice Burmistrzem dzielnicy Srodmiescie :


„From: Piotr Dmochowski [mailto:p.dmochowski@noos.fr]
Sent: Friday, October 04, 2013 5:12 PM
To: Krzysztof Czubaszek
Subject: list intencyjny
„Szanowny Panie Burmistrzu,
Przed chwila dostalem propozycje listu intencyjnego Muzeum, z ktorego trescia sie zgadzam. Pozostaje tylko potwierdzic ze pdpisanie go odbedzie sie 10 go pazdziernika i ze nie bedzie wymagalo ode mnie dluzszego pobytu w Warszawie. Chcialbym bowiem wpasc tylko na jeden dzien i tego samego wieczoru zlapac samolot powrotny. Czy to bedzie mozliwe?
Pozdrawaim serdecznie i klaniam sie pieknie
Piotr Dmochowski”

Czekalem na zawiadomienie mnie kiedy mam wziac samolot, by ponownie zjawic sie w Warszawie w celu podpisania nowej wersji listu intencyjnego. Niestety w przeddzien wylotu dostalem wiadomosc od pani Zbinkowskiej, ze w przewidzianym terminie podpisania nie bedzie, bo pani Prezydent miasta, ktora byla wowczas przedmiotem referendum majacego ja odwolac ze stanowiska, jest zbyt zajeta ta sprawa by znalezc czas na towarzyszenie uroczystosci podpisywania listu intencyjnego. Pani Zbinkowska odeslala wiec owa formalnosc na pozniejszy termin, moze w listopadzie.... Cytuje jej e mail na ten temat:

„Szanowny Panie,

Z przykrością informuję, ze pomimo wcześniejszych planów nie udało nam się uzgodnić z gabinetem Pani Prezydent terminu podpisania listu intencyjnego na najbliższy czwartek lub piątek. Okres przed referendum okazał się bardziej gorący niż moglibyśmy to przewidywać.

Zatem będziemy Państwu proponować inny termin wizyty w Warszawie, ale nie chcielibyśmy odkładać tego wydarzenia na odległą przyszłość.
Odezwę się na początku przyszłego tygodnia z propozycjami. Myślę, że to mogłoby odbyć się na początku listopada.

Z serdecznymi pozdrowieniami i wyrazami szacunku

Dorota Zbińkowska”


Ze swej strony pan Czubaszek pisal:

« De : Krzysztof Czubaszek
[mailto:krzysztof.czubaszek@srodmiescie.warszawa.pl]
Envoyé : lundi 7 octobre 2013 16:03
À : 'Piotr Dmochowski'
Objet : RE: list intencyjny
„Szanowny Panie
Bardzo przepraszamy, ale cały czas próbujemy na 100% ustalić datę i godzinę, bowiem chcemy, żeby uczestniczyła w tym także pani prezydent, a że sprawa jeszcze dziś była konsultowana z Panem (pomyłkowa wersja listu), nie mogliśmy mieć pewności, że do podpisania dojdzie w ustalonym podczas naszego spotkania terminie. Teraz, gdy już wiemy, że mamy uzgodnioną wersję listu, możemy zaproponować pani prezydent udział w jego podpisaniu, ale to wymaga trochę czasu. Próbujemy się skontaktować z nią lub jej służbami.
Dlatego prosimy o cierpliwość. Jutro, tj. we wtorek, do południa, sprawa powinna być wyjaśniona. Odezwiemy się najszybciej, jak tylko się da.
Pozdrawiam
Krzysztof Czubaszek”

Zaniepokojony dlugim czekaniem napisalem do pana Burmistrza:

„From: piotr dmochowski [mailto:p.dmochowski@noos.fr]
Sent: Sunday, November 10, 2013 11:38 AM
To: 'Krzysztof Czubaszek'
Subject: RE: list intencyjny
« Szanowny Panie Burmistrzu,
Czy jest cos nowego w sprawie pdpisania listu intencyjnego?
Pozdrawiam serdecznie i klaniam sie pieknie.
Piotr Dmochowski”

Taki sam e mail napisalem do pani Trepki. Na co w kilka tygodni pozniej pani dyrektor odpowiedziala mi :

« De : kentrepka [mailto:kentrepka@op.pl]
Envoyé : lundi 25 novembre 2013 15:15
À : Piotr Dmochowski
Cc : krzysztDorota Zbińkowska; Jarosław Trybuś; tjanowski@um.warszawa.pl; krzysztof.czubaszek@swrodmiescie.warszawa.pl
Objet : wystawa
« Szanowni Państwo,
Wspólnie z Burmistrzem Śródmieścia panem Krzysztofem Czubaszkiem dnia 12 listopada mieliśmy okazję zaprezentować Państwa propozycję obdarowania m.st. Warszawy kolekcją obrazów Beksińskiego nowemu dyrektorowi Biura Kultury – Panu Tomaszowi Janowskiemu. Przedstawiliśmy podjęte do dzisiaj działania i plany. Dyrektor Biura Kultury wyraził zainteresowanie Państwa propozycją i zaakceptował dalsze kroki przybliżające do sfinalizowania sprawy.
Z uwagi na konieczność poniesienia znacznych kosztów związanych z utworzeniem i funkcjonowaniem nowej galerii zaproponował, aby decyzja władz miasta o przyjęciu kolekcji i organizacji galerii została poprzedzona oceną wartości artystycznej i wyceną kolekcji przez niezależnych ekspertów rynku sztuki współczesnej. Zaplanowaliśmy wstępnie to zadanie na początek przyszłego roku.Takie działanie jest niezbędne dla uzasadnienia poniesienia wydatków w ramach finansów publicznych oraz na potrzeby sporządzenia umowy z Państwem. List intencyjny o wspólnym przygotowaniu galerii zostanie podpisany niezwłocznie po uzyskaniu opinii dotyczącej wartości kolekcji.
Z wyrazami szacunku
Ewa Nekanda Trepka »

Poddac wartosc artystyczna prac Mistrza pod ekspertyze…. 25 pazdziernika 2013 roku napisalem jakbym nie zauwazyl zniewagi :

“Szanowna Pani Dyrektor,
Zapraszam wiec ekspertow rynku sztuki wspolczesnej, o ktorych Pani pisze, do Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie, Aleja Najswietszej Marii Panny 64, gdzie proponowana kolekcja jest wystawiana I gdzie beda mogli sie z nia zapoznac. Procz tego radze zwrocic sie do domow aukcyjnych w Warszawie, (Agra, Desa Unicum oraz REMPEX) by zapoznac sie z wartoscia handlowa obrazow Beksinskiego.
Z wyrazami szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski”

Tego samego chyba dnia napisalem nastepny, krotki mail:

« Szanowna Pani Dyrektor,
Zapomnialem dodac ze owi eksperci moga miec pierwszy kontakt z pracami Beksinskiego poprzez moja galerie internetowa, ktorej adres podaje :
dmochowskigallery.net
Z wyrazami szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski »

Na co pani Trepka, uradowana ze na pozor nie zywie urazu za zwatpienie w wartosc artystyczna kolekcji, pospiesznie zapewnila mnie :

« De : kentrepka [mailto:kentrepka@op.pl]
Envoyé : mardi 26 novembre 2013 10:25
À : piotr dmochowski
Objet : Re: RE: wystawa
« Szanowny Panie
Bardzo dziękuję za link na stronę internetową. Jako muzeum współpracujemy z ekspertami z różnych dziedzin i nie będzie problemu aby sprawnie wykonali dla nas ocenę. Jestem przekonana, że odwiedzą galerię w Częstochowie.
Z poważaniem,
Ewa Nekanda Trepka »

Dlugo czekalem na dalszy ciag wydarzen. Wreszcie, przerywajac milczenie, 30 stycznia 2014 napisalem do pani Nekandy Trepki :

« Szanowna Pani,
Powracajac do pani e maila z 25 listopada ubieglego roku, w ktorym informuje mnie Pani o wymogu poddania na poczatku 2014 roku proponowanej kolekcji prac Zdzislawa Beksinskiego ekspertyzie jej wartosci artystycznej, pozwalam sobie zapytac kiedy i w jaki sposob macie Panstwo zamiar dokonac tej czynnosci.
Z wyrazami szacunku pozostaje
Piotr Dmochowski »

Pisalem tak trzykrotnie, raz na miesiac, nie otrzymujac zadnej odpowiedzi. Az wreszcie, w drugiej polowie marca owa odpowiedz nadeszla, ale nie od pani Trepki, a od nowego dyrektora wydzialu kultury w Urzedzie Miasta Warszawy, pana Tomasza Thun Janowskiego. Odmawial on wydania jakichkolwiek pieniedzy na ekspertyze wartosci artystycznej kolekcji Mistrza i « w konsekwencji (na) realizacje stalej galerii prac Zdzislawa Beksinskiego »:

« URZAD MIASTA STOLECZNEGO WARSZAWY
Biuro Kultur
ul. Niecala 2, 00-098 Warszawa, tel 22 443 03 20, faks 22 443 03 22
kultura@um.warszawa.pl www.um.warszawa.pl


Warszawa, 17.03.2014r.


Szanowny Panie,

Z przykroscia musze Pana zawiadomic, iz Zespl Koordynujacy na swoim posiedzeniu dnia 25 lutego br. , biorac pod uwage obecna systuacje finansowa Miasta, nie zdecydowal sie na wyasygnowanie funduszy na wycene Panskiej kolekcji i w konsekwencji realizacje stalej galerii Zdzislawa Beksinskiego. Majac swiadomosc jak cenna jest Panska kolekcja, i jaki obowiazek jej wlasciwego udostepnienia, zabezpieczenia i konserwacji spoczalby na Miescie Stolecznym Warszawie, nie mozemy w chwili obecnej podjac sie tego zadania.
Pragne Panu serdecznie podziekowac za skazanie lasnie Warszawy jako miejsca eksponowania kolekcji i przeprosic za zawod jaki Panu sprawilismy. Mam nadzieje, ze nie wplyenie to nasze wzajemne relacje i bedzie Pan wraz z Malzonka czestym gosciem naszego Miasta i wydartzen kulturalnych tu organizowanych.

Pozostaje z powazaniem
DYREKTOR
BIURA KULTURY
Tomasz Thun-Janowski »

Nie pozostawalo mi nic innego niz zwrocic sie do przelozonej pana Thun-Janowskiego, pani Prezydent miasta Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Wystosowalem wiec do niej nastepujacy list, do ktorego byla dolaczona petycja podpisana przez kilku tysiecy fanow Mistrza z prosba o stworzenie stalej wystawy w Warszawie :

« Piotr DMOCHOWSKI
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
Tél : 01 39 58 32 47
E mail : p.dmochowski@noos.fr
Francja


Szanowna Pani Prezydent
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Urzad Miasta Stolecznego Warszawy
Plac Bankowy 3/5
00-950 Warszawa

Marly le Roi, 10 kwietnia 2014 r.

Szanowna Pani Prezydent,

Nazywam sie Piotr Dmochowski. Mieszkam we Francji. Przez wiele lat bylem marszandem i kolekcjonerem sztuki. Miedzy innymi przez ponad 30 lat zajmowalem sie promocja polskiego artysty, Zdzislawa Beksinskiego.

W zwiazku z tym stalismy sie z zona posiadaczami duzej kolekcji prac tego artysty. Poniewaz nie mamy dzieci, chcielibysmy przekazac 50 obrazow Beksinskiego oraz szereg jego rysunkow miastu Warszawie, gdzie ow artysta zyl przez ponad 30 lat i gdzie spotkala go tragiczna smierc. Po naszej smierci owe prace mialyby przejsc na wlasnosc instytucji ktora przyjelaby nasze zbiory.

Tym projektem staralismy sie zaintersowac Muzeum Historyczne miasta Warszawy. Po trzyletnich rozmowach, najpierw z pania dyrektor Bojarska, a potem z nowa dyrektorka tej instytucji, pania Ewa Nekanda-Trepka, doszlismy do porozumienia. Pani dyrektor Nekanda-Trepka zaakceptowala nasz projekt, pod warunkiem ze uzyska na jego realizacje odpowiednie fundusze.

Po kilku zmianach (najpierw Nowe Miasto, potem Stare Miasto) ustalilismy ze miejscem w ktorym bedzie umieszczona wystawa bedzie Palac Kultury. Wspolnie z pania Ewa Nekanda- Trepka obejrzelismy odpowiednia sale w Palacu, ktora zaproponowal nam vice burmistrz Dzielnicy Srodmiescie, pan Krzysztof Czubaszek (patrz zalacznik numer 1). 10go pazdziernika 2013 roku, mielismy podpisac sporzadzony przez Muzeum projekt listu intencyjnego (patrz zalacznik numer 2) w obecnosci Pani Prezydent. Niestety pani sekretariat poinformowal Muzeum, ze w zwiazku z referendum, pani obecnosc bedzie niemozliwa. Totez podpisanie listu intencyjnego zostalo przelozone na inna date (patrz zalacznik numer 3).

W miedzyczasie pani dyrektor Nekanda-Trepka, wraz z panem vice burmistrzem Czubaszkiem zwrocili sie o fundusze na nasz projekt do Biura kultury Miasta Warszawy. Nowo mianowany dyrektor tego biura, pan Tomasz Thun-Janowski spotkal sie z nimi dwojgiem i zazadal ekspertyzy artystycznej i ekspertyzy wartosci proponowanej kolekcji, o czym zawiadomila mnie pani Nekanda-Trepka wyznaczajac sprzadzenie tej ekspertyzy przez niezaleznch ekspertow na poczatek roku 2014 (patrz zalacznik numer 4).

W styczniu, lutym i marcu biezacego roku trzykrotnie prosilem Muzeum o przeprowadzenie tej ekspertyzy. Wreszcie otrzymalem odpowiedz nie od samego Muzeum, a od pana dyrektora Tomasza Thun-Janowskiego, ktory odmowil jej sfinansowania przez miasto (patrz zalacznik numer 5).

Pozostaje nam wiec zwrocic sie bezposrednio do Pani Prezydent Warszawy o cofniecie tej niefortunej decyzji dyrektora Miejskiego Biura Kultury i o wyznaczenie funduszy ktore pozwolilyby Muzeum Historycznemu przeprowadzic ekspertyze, nastepnie podpisac list intencyjny, a na koniec przyjac nasza kolekcje.

W celu poparcia tej incjatywy glosami opinii publicznej zorganizowalismy petycje do Pani Prezydent oraz do Ministra Kultury. Owa petycja byla otwarta przez miesiac i podpisalo ja w tym czasie trzy i pol tysiaca ludzi, w tym szereg wybitnych postaci polskiej kultury jak pani Izabella Cywinska, pani Beat Tyszkiewicz, panstwo Joanna i Andrzej Krauze, pani Elzbieta Dzikowska, pan Andrzej Halinski, pan Eryk Lubos, pan Zygmunt Malanowicz, oraz szereg innych osobistosci.

Komentarze jakie towarzysza podpisom pozwola Pani Prezydent zorientowac sie jak entuzjastycznie “vox populi” pragnie realizacji tego projektu.

Mamy nadzieje ze glos tych tysiecy milosnikow Beksinskiego zostanie uslyszany i ze bedzie Pani mogla cofnac decyzje pana dyrektora Thun-Janowskiego, oraz wyasygnowac dla Muzeum Historycznego odpowiednie fundusze na zorganizowanie wystawy.

By umozliwic Pani zorientowanie sie o jakie prace Zdzislawa Beksinskiego chodzi, pozwalamy sobie dolaczyc do niniejszego listu album proponowanych 50 obrazow i kilkunastu rysunkow (zalacznik numer 7).
Na koniec zaznaczamy ze skierowanie nas do Muzeum Sztuki Nowoczesnej, do Centrum Sztuki Wspolczesnej Palac Ujazdowski lub do pana dyrektora Thun-Janowskigo czy do pani vice dyrektor Naimskiej, na to by rozpartrzyli nasza prosbe, mijalo by sie z celem, poniewaz ani te instytucje, ani te osoby nie sa zaintersowane naszym projektem.

Z wyrazami glebokiego szaunku pozostajemy

Anna Dmochowska

Piotr Dmochowski


Zalaczniki:

7) E mail pana vice Burmistrza, Krzysztofa Czubaszka, do Piotra Dmchowskiego, z dnia 9 maja 2013 roku proponujacy PkiN jako miejsce wystawy

8) Projekt listu intencyjnego sporzadzony przez Muzeum Historyczne m.s. Warszawy

9) E mail pana vice Burmistrza Krzysztofa Czubaszka do Piotra Dmochowskiego z 7go pazdziernika 2013 roku w sprawie daty podpisania listu intencyjnego

10) E mail pani Dyrektor Ewy Nekandy Trepki do Piotra Dmochowskiego z 25 listopada 2013 roku po spotkaniu z panem Dyrektorem Tomaszem Thun-Janowskim zawierajacy wymog ekspertyzy

11) List Pana Dyrektora Tomasza Thun-Janowskiego do Piotra Dmochowskiego z dnia 17 marca 2014 roku odmawiajacy wyasygnowania funduszy.

12) Petycja milosnikow sztuki Zdzislawa Beksinskiego skierowana do Prezydenta Miasta Warszawy, Pani Hanny Gronkiewicz Waltz oraz do Ministra Kultury, Pana Bogdana Zdrojewskiego”

13) Album zawierajacy proponowanych 50 obrazow Zdzislawa Beksinskiego, »


Niestety szybko nadeszla odpowiedz odmowna :


« PREZYDENT MIASTA STOLECZNEGO WARSZAWY
Pl. Bankowy3/5, 00-950 Warszawa
Tel.22 443 10 00, 22 443 10 01, faks 22 443 10 02
Sekretariatprezydent@um.warszawa pl, www.um.warszawa pl

KU.O.400. 6.2014.ASU Warszawa, dnia 18 maja 2014 r.

Pan
Piotr Dmochowski
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi


Odpowiadajac na Pana pismo dotyczace przejecia gromadzonej przez Pana kolekcji z duza przykroscia musze podtrzymac stanowisko przedstawione w pismie dyrektora Biura Kultury. W obecnej sytuacji ekonomicznej, w obliczu licznych zobowiazan nalozonych na nasz samorzad, Miasto nie moze zagwarantowac funduszy na przejecie kolekcji. Jest to stanowisko Zespolu Koordynujacego, ktore podejmuje decyzje o realizacji dodatkowych zadan.
Doceniam dorobek artystyczny Zdzislawa Beksinskiego, jak rownez Panski gest, dzieki ktoremu Warszawa zyskalaby kolejne wazne miejsce na mapie kulturalnej.
Wspieranie kultury to wazne i odpowiedzialne zadanie samorzadu. Realizowane glownie przez samorzadowe instytucje kultury, ktorym powinnismy zapewnic optymalne warunki do funcjonowania i rozwoju, miedzy innymi poprzez poprawe infrastruktury obiektow kulturalnych. Wymaga to duzych nakladow finansowych, ale jest naszym priorytetem.
Jeszcze raz chcialabym podziekowac za inicjatywe, ktora spotkala sie rowniez z pozytywnym odbiorem spoleczenstwa, co potwierdza liczba osob, ktore podpisaly petycje. Niestety z powodu braku funduszy na utrzymanie kolekcji nie mozemy pdjac sie takiego zobowiazania.

PREZYDENT
MIASTA STOLECZNEGO WARSZAWY
Hanna Gronkiewicz-Waltz »

Jedyna szansa na realizacje projektu bylo teraz zwrocenie sie do Panstwa Polskiego, to znaczy do Ministra Kultury. Tym bardziej, ze w czasie szumu medialnego na temat trudnosci na jakie napotykalem, prasa skontaktowala sie z nowa Minister, a ta stworzyla nadzieje ze dolozy staran by projekt zostal zrealizowany. Tak wiec miedzy wieloma artykulami w prasie ukazal sie i taki :


« Małgorzata Omilanowska: jeśli powstanie galeria Beksińskiego, może dostać pieniądze z ministerstwa
Środa, 25 czerwca 2014, źródło:PAP fot.PAP / Andrzej RybczyńskiJeśli znajdzie się podmiot, który zrealizuje Galerię Beksińskiego, to prawdopodobnie będzie ona mogła się starać o środki z resortu - mówi minister kultury Małgorzata Omilanowska. O sfinansowanie wystawy stałej prac Zdzisława Beksińskiego wystąpił przyjaciel malarza. - Sprawa spuścizny po artystach to - zdaniem minister - ważny, także ekonomiczny problem.


- Stała wystawa miała od początku być pod patronatem Muzeum Historycznego - poinformował marszand Piotr Dmochowski. Ale muzeum potrzebowało na to pieniędzy; Dmochowski zwrócił się więc najpierw z prośbą o sfinansowanie wystawy stałej do warszawskiego ratusza, przedstawiając petycję, pod którą podpisało się ponad 4 tys. osób. Miasto jednak odmówiło ze względu na - jak napisała prezydent miasta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz do Dmochowskiego - "obecną sytuację ekonomiczną". Dmochowski chce więc szukać pomocy w ministerstwie kultury.

Sprawa spuścizny po artystach to - zdaniem minister kultury Małgorzaty Omilanowskiej - ważny problem. - Trzeba mieć jednak świadomość, że to dotyczy nie tylko spuścizny po Beksińskim, ale także po wielu innych wybitnych artystach polskich. W ciągu ostatnich dwóch lat miałam pięć tego typu dramatycznych rozmów, spodziewam się kilkunastu następnych - mówiła w środę dziennikarzom.

Jak oceniła, problem jest "bardzo duży i wcale nie łatwy do rozwiązania, ponieważ multiplikowanie muzeów monograficznych poszczególnych artystów nie leży w możliwościach finansowych państwa".

- To nie jest tylko kwestia obrazów Beksińskiego. Wiem, że marzeniem każdej rodziny, spadkobierców, grupy fanów danego malarstwa jest, żeby było miejsce, do którego można przyjść i zobaczyć monograficzną wystawę. Ale proszę przyjrzeć się rozwiązaniom stosowanym w innych krajach - monograficznych publicznych muzeów w świecie jest kilkanaście-kilkadziesiąt - tłumaczyła minister.

Omilanowska zwróciła też uwagę, że zbudowanie lub pozyskanie powierzchni wystawienniczej o odpowiednich parametrach jest niezwykle kosztownym zadaniem. - Pytanie, czy można rozwiązać problem spuścizny po Beksińskim jest pytaniem o to, czy miasto Warszawa i ministerstwo kultury powinno inwestować w kolejny budynek muzealny z etatami dla obsługujących go osób i czy nas na to stać? Pewnie na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi: tak, a na drugie: nie - mówiła Omilanowska.

Zastrzegła jednocześnie, że "jeżeli znajdzie się podmiot, który podejmie się zrealizowania projektu Galeria Beksińskiego i umocuje się prawnie, a umocowanie to umożliwi wystąpienie o środki w ramach programów ministra, to na równych prawach z wszystkimi innymi aplikującymi będzie mogła się o te środki starać". - Jeżeli eksperci ocenią dobrze ten projekt to oczywiście je dostanie - dodała.

Zdzisław Beksiński początkowo zajmował się fotografią artystyczną i rysunkiem, później malarstwem i rzeźbą. W latach 70. i 80. stał się popularny w kraju i za granicą. Jego obrazy pokazywane były w prestiżowych galeriach na całym świecie, m.in. we Włoszech, Niemczech, Francji, Belgii. Jako jedyny Europejczyk ma stałą ekspozycję w muzeum sztuki w japońskiej Osace.

Został zamordowany 21 lutego 2005 r. w swoim mieszkaniu na warszawskim Mokotowie.
Dodaj opinię
Wszystkie opinie (11)

Wraz ze zmiana Ministra kultury na wszelki wypadek napisalem do pani dyrektor Nekandy Trepki by upewnic sie ze podtrzymuje ona swoje poparcie i jesli pieniadze ministerialne rzeczywiscie by sie znalazly, ze Muzeum jest nadal gotowe patronowac stalej wystawie:

« De : piotr dmochowski [mailto:p.dmochowski@noos.fr]
Envoyé : vendredi 27 juin 2014 11:35
À : 'kentrepka'
Objet : Beksinski
« Szanowna Pani Dyrektor,
W zwiazku z nominacja nowej Minister Kultury, rysuje sie mglista perspektywa uzyskania pieniedzy na stala wystawe Zdzislawa Beksinskiego w Warszawie. W zwiazku z tym pozwalam sobie zapytac Pania Dyrektor czy gdyby pieniadze sie rzeczywiscie znalazly, patronaz Muzeum Historycznego jest nadal aktualny ? Jesli sala w PKiN byla by juz niedostepna, pan Czubaszek, ktory jest przychylny temu projektowi, z pewnoscia znalazl by inny, atrakcyjny lokal w cenrum miasta. Pozwalam sobie rowniez poinformowac Pania Dyrektor, ze petycja w sprawie pieniedzy na to przedsiewziecie zebrala ponad 5 tysiecy podpisow.
Pozdrawiam Pania Dyrektor serdecznie i klaniam sie pieknie
Piotr Dmochowski »

I tu zostal wbity ostatni gwozdz do trumny stalej wystawy w Warszawie, bo pani Trepka odpwiedziala 1 lipca 2014 :

« Szanowny Panie,
slusznie Pan zauwazyl, ze obietnica Pani Minister była bardzo mglista. W chwili obecnej udało nam się pozyskać pieniądze z Miasta i z funduszy europejskich na remont naszej glownej siedziby i stworzenie nowej wystawy glownej. Będzie to nas absorbować do 2016/17 roku i do zakończenia tego projektu Muzeum nie podejmie nowych zadan. Takze ze strony Miasta nie możemy liczyc na zwiększenie finasowania naszej działalności do 2017 roku. Czyli w chwili obecnej raczej nie ma szans aby Muzeum Warszawy wlaczylo się w projekt Galerii Beksinskiego.
Serdecznie pozdrawiam oboje Panstwa,
Ewa Nekanda Trepka
dyrektor Muzeum Warszawy

PS. od 1 maja 2014 zmienilismy nazwe muzeum z Muzeum Historyczne m.st. Warszawy na Muzeum Warszawy »

Probowalem jeszcze ratowac sytuacje piszac tego samego dnia, to znaczy 1 lipca 2014 roku nastepujacy e mail skierowany do pani dyrektor Muzeum:

« Szanowna Pani Dyrektor,
Widze ze nie zrozumielismy sie. Moje pytanie nie polegalo na tym czy Muzeum wlaczy sie w poszukiwanie pieniedzy na stala wystawe. Natomiast pytalem czy gdyby pieniadze sie znalazly (bez udzialu Muzeum, a dzieki prywatnym sponsorom lub decyzji Ministerstwa w odpowiedzi na petycje milosnikow Beksinskiego) Muzeum podtrzymuje swoja propozycje przyjecia daru z kolekcji i patronowania wystawie ?
Z wyrazami szacunku pzostaje
Piotr Dmochowski »

Na ten e mail juz nigdy nie dostalem zadnej odpowiedzi.

W miedzyczasie dwa nowe wydarzenia mialy miejsce :

Raz to ze Sluzewski Dom Kultury w Warszawie (w dzielnicy ktora zamieszkiwal Mistrz) zglosil ochote przyjecia kolekcji. Lecz w rozmowie jaka odbylem z ich dyrektorka, pania Willemann okazalo sie ze procz dobrych checi nie posiadaja oni zadnych srodkow, choc maja moznosc wynajecia lokalu na wystawe na przedmiesciach Warszawy.

Drugim faktem byla duza ilosc podpisow pod zorganizowana przez pania Szlendak petycja, ktora sie zebrala w miedzyczasie. Tak wiec w poczatkach grudnia 2014 roku ponad dziesiec tysiecy osob podpisalo ja opatrujac podpisy entuzjastycznymi komentarzami.

Obecnie zamierzam zwroci sie do nowej pani Minister z wydrukiem petycji oraz listem ode mnie proszacym o pomoc dla Sluzewskiego Domu Kultury w celu zrorganizowania galerii.
List ten, wraz z podpisami pod petycja ma wreczyc pani Minister pani Szlendak. Jednoczesnie poradzilem jej by przez Facebook wezwala wszystkich warszawskich fanow Mistrza do manifestacji przed Ministerstwem w momencie wreczania dokumentu.
A oto list jaki ma towarzyszyc petycji:

« Anna i Piotr Dmochowscy
5, square des Montferrants
78160 Marly le Roi
Francja

Paryz, dnia 2 lipca 2014 roku,
Szanowna Pani
Małgorzata Omilanowska
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Krakowskie Przedmiescie 15/17
00-071Warszawa
Szanowna Pani Minister,

Jesteśmy małżeństwem Polaków, żyjacym na stałe we Francji. Przez wiele lat byliśmy przyjaciółmi, kolekcjonerami i marszandami prac Zdzisława Beksińskiego. Dzięki temu stworzyliśmy kolekcję 50-ciu jego obrazów, 100-tu rysunków i 100-tu zdjeć artystycznych.
Chcielibyśmy z tej kolekcji stworzyć w mieście stołecznym Warszawa, w którym żył, pracował i umarł Zdzislaw Beksiński jego stałą wystawę.
Służewski Dom Kultury w Warszawie, to znaczy w dzielnicy w ktorej mieszkał artysta, zgodził sie patronowac temu projektowi. Ale nie posiada na to środków.
Toteż najpierw zwróciliśmy sie z prośbą do Miasta, to znaczy do Dyrektora Biura Kultury, Pana Janowskiego, a potem do Prezydenta Warszawy, Pani Gronkiewicz -Waltz o pomoc finansowa.
Została nam ona odmówiona.
Obecnie zwracamy sie do Pani Minister i do Państwa Polskiego o umożliwienie realizacji tego projektu i tym samym wysłuchanie głosu tysiecy miłośników talentu Beksinskiego, ktorzy pragna tej realizacji. Sporządzili oni petycje którą teraz, po odmowie Miasta, kierują do Państwa, a tym samym do Pani Minister, by projekt stałej wystawy mógł ujrzeć swiatło dzienne. Zebrało sie już ponad pięć tysięcy podpisów pod tą petycją, i wciąż rośnie, opatrzonych entuzjastycznymi komentarzami. Wystawę naszej kolekcji Beksińskiego, w Domu Plastyka, w 2011 roku, na ulicy Mazowieckiej, obejrzało ponad dwadzieścia pięć tysięcy ludzi, głównie młodzieży, w ciągu jednego tylko miesiaca. Niedawno wydana książka pani Grzebałkowskiej, poświecona Beksińskiemu (« Beksinscy - portret podwojny »), sprzedała sie już w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.
Gorąco apelujemy do Pani Minister by głos calej rzeszy amatorów sztuki, którzy kultowo adorują Beksińskiego, nie został przemilczany. Odmowa przez Państwo francuskie przyjecia kolekcji Caillebotte’a, złożonej z wielu obrazów impresjonistycznych, które dziś uchodzą za arcydzieła, pozostawiła plamę na historii kultury francuskiej. Czy ma sie ona powtórzyc i w Polsce, dlatego tylko że, tak jak w Paryzu w 1897 roku, kilku krytyków i « kanonizowanych » artystów nie lubi tej sztuki ?
Dla ułatwienia decyzji sygnalizujemy, że Prezes Społdzielni Mieszkaniowej "Służew nad Dolinką" wyraził chęć udostępnienia lokalu za symboliczą opłatę. Nie trzeba wiec budować żadnego budynku.
Wydaje się nam ze kwota 1 miliona złotych była by wystarczająca dla realizacji tego projektu.
Z wyrazami głębokiego szacunku pozostajemy
Anna i Piotr Dmochowscy. »

Tak wiec pani Judyta Szledak ma niebawem wreczyc pani Minister petycje z listem. Jesli jednak i ze strony Ministerstwa otrzymamy odpowiedz odmowna, to z projektu wystawy w Warszawie nie wyjdzie nic.

Pozostanie probowac w Krakowie (gdzie Nowohuckie Centrum Kultury wyrazilo zainteresowanie), w Lodzi (gdzie pani vice Prezydent Miasta Agnieszka Nowak bardzo ostroznie okazala zainteresowanie), lub w Toruniu (gdzie zainteresowanie okazal pan Marek Zydowicz z tamtejszego Centrum Sztuki Nowoczesnej). Bo pozostawianie kolekcji w MGS w Czestochowie, z ktorej pan Tarczynski odchodzi za miesiac na emeryture, a frekwencja zwiedzajacych jest mala, nie ma sensu.

Na zakonczenie dodam ze wszystkim tym staraniom towarzyszyly setki e maili wymienionych z pania Dorota Zbinkowska, z pania Judyta Szlendak, z panem Krzysztofem Czubaszkiem, z pania Willemann i wieloma innymi osobami ktorych nie cytuje bo zaciemnilo by tylko obraz sprawy. Wybralem wiec tylko kluczowe pozycje korespondencji, by przedstawic problem w sposob przejrzysty.

15.12.2014, 21:13
Batonick
Panie Piotrze,

Jak widać, dopisuje Pan kolejny rozdział do swojej książki „Zmagania o Beksińskiego”. Podziwiam Pana za upór – niejeden spotykając się z taką nieprzychylnością różnych środowisk, spuściłby uszy po sobie, darując sobie rojenia o tak spektakularnych przedsięwzięciach jak Pańskie. Oceniając rzecz na chłodno – myślę, że trudno sobie wyobrazić miasto w Polsce, które byłoby bardziej nieprzychylne pomysłowi stworzenia stałej ekspozycji Beksińskiego. Trudno, aby ktoś z liczących się w środowisku graczy wstawił się za takim projektem – wiadomo wszak jaki pokutuje odbiór Beksińskiego wśród ludzi z establishmentu. Warszawa to oczywiście wymarzona destylacja, ale chyba musi Pan próbować gdzie indziej – życzę powodzenia, oraz zapału.

15.12.2014, 21:15
Batonick
*destynacja nie destyLacja! (nadgorliwość Worda...)

19.12.2014, 04:27
Piotr Dejtan
Szanowni Państwo,

a może zamiast walczyć dalej o państwowe dotacje, godnym rozważania byłby pomysł zebrania tego miliona złotych dla Służewskiego Domu Kultury w Warszawie od prywatnych inwestorów (np. dużych przedsiębiorstw finansowych) i - ewentualnie - samych wielbicieli twórczości Zdzisława Beksińskiego? Wydaje mi się, że w tym temacie jest na tyle duży potencjał medialny, że współfinansowanie tego przedsięwzięcia mogłoby być świetną reklamą dla takich firm.

Pozdrawiam

21.12.2014, 01:33
hanway

21.12.2014, 11:10
sapere aude
hanway, populizm?

26.12.2014, 11:31
Sebaatian
Zapraszamy do Łodzi... Łódź czeka na Beksińskiego!!! :) Pozdrawiam

30.12.2014, 14:16
hanway
Szanowny sapere aude,

Zdefiniuj, proszę, populizm, który usiłujesz mi przypisać.

31.12.2014, 10:44
sapere aude
Szczęść Boże hanway,
Przepraszam jeśli źle odczytałem twoje intencje, zawartość linku i twój podpis po nim wywołał u mnie takie skojarzenie. Muszę przyznać racje autorom apelu do Pań i Panów senatorów – rzeczywiście dotacja muzeum jest de facto wsparciem miejsca kultu. Rozumiem to doskonale ale odczuwam pewnego rodzaju niepokój, bo sam jak staje przed obrazem Beksińskiego w sanockim muzeum, zaczynam odczuwać stan Bożego błogosławieństwa. Mam ochotę wznosić ręce do góry, chwalić Mistrza, śpiewać psalmy, prosić o łaski a czasem wyznać przed nim swoje grzechy. Dzięki Bogu, że ktoś to zauważył, że dotacja celowa - muzeum (w istocie dotacja związku wyznaniowego – JP2 był przecież praktykującym katolikiem) jest niemoralna i sprzeczna z polskim prawem, tzn. będzie bo to nie jest jeszcze prawo, które obowiązuje (następnym razem podamy państwu dokładnie gdzie ta sprzeczność, który dokładnie artykuł, na razie musimy się trzymać tego, że każda wprowadzana poprawka powinna być wprowadzana w świetle dziennym – światło dzienne to podstawa praworządnego laickiego państwa). Nie lękam się, dyrektora muzeum w Sanoku i pana Dmochowskiego, gdyż nie zawierają oni układów i układzików. Wiedzą oni, że to ogół obywateli jest suwerenem, a jak dostaną dotacje to będą modelowym przykładem obrony wszystkich obywateli Rzeczpospolitej (innowierców, niewierzących, ateistów, niekatolików). Obywateli Rzeczpospolitej, równych wobec prawa i siebie nawzajem , połączonych wspólnymi sprawami publicznymi, a posiadającymi prywatnie odrębne systemy wartości. Zapominamy na chwilę o bieżących rozgrywkach politycznych, ufamy senatorom, a także Trybunałowi Konstytucyjnemu i Prezydentowi.

PS hanway poszperaj w „Internetach” na temat twórców tego apelu. Ciekawe, że sami starali się kiedyś o dotacje.

09.01.2015, 15:52
hanway
Szanowny sapere aude,

Powitanie „szczęść Boże” to nie mój adres. Chyba, że ma ono charakter prześmiewczy. Tym samym zakładam więc, że następne będzie brzmiało „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus…”. Myślę jednak, żeby zaniechać na forum tego rodzaju powitań, bo zjedzą nas uczestnicy z obrażonymi uczuciami…

Moim zamierzeniem było wskazanie, że lekką ręką (choć wbrew prawu) decydenci przekazują grube miliony złotych na inne cele. A wystarczyłoby z całej kwoty przeznaczyć część na zorganizowanie stałej wystawy.
Chciałem także podkreślić, że pan Piotr Dmochowski wciąż się „zmaga o Beksińskiego”, tym razem z machiną urzędniczą. I wcale nie zbliża się do wygranej. Jest to smutne i przygnębiające: z jednej strony Darczyńca a z drugiej zaś bezwzględny urzędniczy aparat władzy.

Jestem zdania, że najlepszym rozwiązaniem będzie wsparcie istniejącej już galerii Zdzisława Beksińskiego w Muzeum Historycznym w Sanoku. Jest więcej powodów, żeby mieściła się tam stała wystawa dzieł artysty niż przeciwwskazań, podobnie jak ma to miejsce w przypadku np. Andy Warhol’a.

10.01.2015, 09:29
sapere aude
hanway,
Dlaczego dotowanie muzeum JPII jest wbrew prawu?

PS „z obrażonymi uczuciami …” religijnymi ??? Rzeczywiście było tu trochę sarkazmu, dlatego przepraszam wszystkich obrażonych katolików. Wybaczcie.

serdecznie podrawiam

28.01.2015, 15:42
piotr Dmochowski
Poniewaz wladze Warszawy (pan Khun-Janowski dyrektor Biura Kultury Miasta Warszawy, pani Naimska, jego vicedyrektorka, pani Gronkiewicz Walz prezydent Warszawy i pani Nekanda Trepka, dyrektor Muzeum Warszawy) odmowili pomocy w zorganizowaniu stalej wystawy prac Mistrza w Stolicy, zapadla decyzja umiejscowienia jej w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie. Otwarcie tej wystawy odbedzie sie za rok, w styczniu 2016 roku.

01.02.2015, 11:39
Piotr Dmochowski
Gazeta Wyborcza 30 I 2015

Galeria prac Beksińskiego powstanie w Nowej Hucie!
Gazeta Wyborcza, Małgorzata Skowrońska 20150130
Nie chciała go Warszawa, przygarnął Kraków. W Nowohuckim Centrum Kultury powstanie
galeria Beksińskiego, w której znajdzie się kilkadziesiąt obrazów i fotografii oraz setka
rysunków tego artysty.
Kiedy w październiku ubiegłego roku NCK otworzyło wystawę obrazów Zdzisława Beksińskiego z
kolekcji, która na co dzień znajduje się w Sanoku, do Nowej Huty zjechały tłumy. W dwa tygodnie, bo
na tak krótko obrazy do Krakowa wypożyczono, galerię odwiedziło 20 tys. osób. Po
takim sukcesie
nie mieliśmy wątpliwości, że Beksiński w Nowej Hucie to strzał w dziesiątkę. Stąd pomysł na
stworzenie galerii sztuki tego artysty. Otworzymy ją w styczniu przyszłego roku zapowiada
Zbigniew
Grzyb, dyrektor NCK.
Z Częstochowy do Krakowa
Do Krakowa trafi zbiór dzieł Beksińskiego, który od dziesięciu lat pokazywany był w częstochowskim
BWA. Jego właścicielem jest Piotr Dmochowski, marchand i prawnik, który od 1983 r. tworzył kolekcję
prac tego artysty. Na co dzień mieszka w Paryżu i stamtąd jak
sam mówi "
upowszechnia twórczość
malarza". Dlaczego wybrał Kraków? Dmochowski twierdzi, że powodów było kilka. To tutaj Beksiński
studiował na Politechnice Krakowskiej, ostatnia wystawa jego prac cieszyła się ogromną
popularnością, a NCK zaproponował najlepsze warunki pokazywania kolekcji. Przez
trzy i pół roku
biliśmy się o to, by galeria powstała w Warszawie. Robiłem tam dwie wystawy. Ta ostatnia z 2011 r.
cieszyła się sporą popularnością. Przez miesiąc zobaczyło ją 25 tys. widzów. Okazało się jednak, że
Beksińskiego tam nie chcą. Pani GronkiewiczWaltz
odmówiła pomocy opowiada
kolekcjoner.
Propozycje stworzenia galerii Beksińskiego złożyły m.in. Łódź i Toruń. Przebił je Kraków, który
zaproponował około 200 metrów kwadratowych w NCK na stałą ekspozycję. Na remont pomieszczenia
są już pieniądze. Na
razie to tylko 500 tys. z miejskiego budżetu, co powinno wystarczyć na remont i
adaptację sali. Na początku tego tygodnia podpisaliśmy list intencyjny w sprawie utworzenia galerii. Dla
Krakowa to doskonała wiadomość. Beksiński będzie świetnym magnesem przyciągającym do Nowej
Huty mówi
"Gazecie" wiceprezydent Magdalena Sroka.
Prace z okresu fantastycznego
W nowohuckiej galerii zobaczymy 50 obrazów z tzw. okresu fantastycznego, 90 fotografii oraz setkę
rysunków w różnych formatach. To tylko część prac, które zgromadził Piotr Dmochowski. Kolekcjoner
nie wyklucza, że jeśli
współpraca z NCK dobrze się ułoży pokaże
w Krakowie także inne dzieła
Beksińskiego. Ma ich w kolekcji kilkaset: od fotografii z połowy lat 50., rzeźb abstrakcyjnych z blachy,
drutu i gipsu oraz rysunków do obrazów z każdego etapu twórczości.
Publiczność
Beksińskiego kocha, ale krytyka go nie lubi. Nie rozumieją jego twórczości. Pogardzają
nim za brak artystycznego wykształcenia. Tymczasem był artystą każdym nerwem. Rysował już jako
dziecko, czego zabraniał mu apodyktyczny ojciec. Dopiero po jego śmierci całkowicie poświęcił się
swojej sztuce mówi
Joanna GościejLewińska,
kuratorka październikowej wystawy Beksińskiego w
NCK.
Z tego, że to Kraków zaadoptował Beksińskiego, cieszy się Tadeusz Nyczek, krytyk literacki i miłośnik
jego sztuki: Publiczność
nigdy Beksińskiego nie zawiodła. Październikowa wystawa pokazała, że
ludzie wciąż chcą go oglądać. Cieszę się, że Krakowowi udało się przejąć kolekcję, która do tej pory
była pokazywana w Częstochowie.
Beksińscy
Zdzisław Beksiński pochodził z Sanoka. Skończył architekturę na krakowskiej Politechnice i przez kilka
lat mieszkał w Krakowie. W 1955 r. wrócił do swojego rodzinnego miasta, rzucił pracę i poświęcił się
swojej sztuce. W latach 70. ubiegłego wieku przeniósł się do Warszawy mieszkał
na Służewcu. W
2005 r. został zamordowany. Śledztwo wykazało, że motywem zbrodni był rabunek.
Miłośnicy twórczości Beksińskiego zakładają poświęcone mu strony internetowe i fanpage (jest ich
kilkadziesiąt). Jeden z nich ma ponad 300 tys. "polubień". W 2014 r. w krakowskim Znaku ukazała się
książka "Beksińscy. Portret podwójny" Magdaleny Grzebałkowskiej opowieść
o artyście i jego synu
Tomaszu (popełnił samobójstwo w 1999 r.). Książka okazała się bestsellerem.

02.02.2015, 22:37
Piotr Dmochowski
Wbrew pewnym krytycznym opiniom krazacym w Internecie chcialbym podkreslic ze moja pelnomocniczka w sprawie utworzenia stalej wystawy w Warszawie, pani Judyta Szlendak polozyla ogromne zaslugi, skontaktowala mnie z wieloma waznymi osobami, wystapila na wielu polach medialnych broniac projektu i dolozyla wszelkich staran by mogl on byc zrealizowany. Za co jestem bardzo jej wdzieczny. Jesli akcja w koncu nie udala sie to wylacznie z winy pani prezydent Gronkiewicz Waltz i jej ekipy w biurze kultury Miasta Warszawy z panem Khun Janowskim i pania Naimska na czele..

27.02.2015, 15:49
piotr Dmochowski
Wszystkim osobom, ktore podpisaly petycje w sprawie stalej wystawy prac Mistrza w Warszawie, chcialbym ogromnie podziekowac za ich udzial. Niestety, wladze miasta podtrzymaly swoje negatywne stanowisko. Wszytkie wizyty i wszystkie listy jakie do nich kierowalem spotkaly sie z odmowa. W miedzyczasie okazal zainteresowanie Krakow. Propozycja byla interesujaca, a stanowisko wlasciwych wladz przychylne, a nawet entuzjastyczne. Petycja stala sie wiec bez przedmiotowa.

Korzystam z okazji by jeszcze raz podkreslic ogromne zaslugi jakie polozyla w tej sprawie pani Judyta Szlendak. Jest ona obecnie przedmiotem nieustannych napasci na facebooku, za to ze rzekomo byla winna niepowodzenia. Wrecz odwrotnie. To ona zainicjowala petycje, ona spotkala mnie z wieloma odpowiedzialnymi urzednikami i ona bronila projektu z calych sil w roznych mediach. Jest wysoce niesprawiedliwym oskarzac ja dzis o cokolwiek zamiast serdecznie jej podziekowac za cale serce jakie wlozyla w sprawe. Z oburzeniem odnosze sie do osob, ktore robia jej wyrzuty.

01.03.2015, 18:41
Kamil Śliwiński
Ponieważ moja odpowiedź na komentarz Pana Piotra Dmochowskiego jest stale usuwana przez administratora forum zachęcam do zapoznania się z moim komentarzem tutaj:

http://i.imgur.com/aXtHYKb.jpg

Kłaniam się uprzejmie

Kamil Śliwiński

Wyślij komentarz »


język | wybór strony | Przewodnik po Muzeum | Wstęp do Muzeum | Sale Muzealne | nowości | biblioteka | filmoteka | fonoteka | wspomnienia

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt | webmaster | tło muzyczne